"Jednym z motywów przewodnich mojej kampanii jest chęć reindustrializacji kraju; tylko odbudowa polskiego przemysłu, gospodarki tworzą nadzieję dla młodych ludzi" - mówił w poniedziałek na konferencji prasowej kandydat PiS na prezydenta Andrzej Duda.

REKLAMA

W poniedziałek Duda wraz ze swoim sztabem wyborczym i sympatykami wyruszył "Dudabusem" - autobusem marki Autosan - do Ostrowi Mazowieckiej i Węgrowa.

Mam nadzieję na dobre spotkania z mieszkańcami, na rozmowę na tematy krajowe, na tematy lokalne, ale i o tym, co trapi mieszkańców i o tym, jak chcieliby, aby zmieniała się Polska - mówił na konferencji w Warszawie jeszcze przed wyruszeniem w podróż.

Kandydat na prezydenta podkreślił, że odwiedził już ponad 70 powiatów, gdzie rozmawiał z mieszkańcami na temat wyjeżdżających za granicę młodych ludzi, "o braku perspektyw, a przede wszystkim o likwidacji Polski powiatowej".

Ludzie czekają z utęsknieniem, że w Polsce coś się zmieni i widzą tę nadzieję - podkreślił.

Duda wskazywał, że autobus, którym porusza się po Polsce - "to polski Autosan, polski produkt, polska myśl techniczna; to jest to, czego nam dzisiaj bardzo brakuje i co powinniśmy odbudować".

Powinniśmy w Polsce wrócić do produkcji, tym razem nowoczesnych autobusów, nowych autobusów. To jest jeden z motywów przewodnich mojej kampanii. Chcę reindustrializacji kraju - tylko budowa polskiego przemysłu, polskiej gospodarki stworzy nadzieję dla młodych ludzi, tworzy szansę tego, żeby mogli w Polsce żyć godnie - mówił.

Pytany przez dziennikarzy, czy stanie do debaty z kandydatem PSL na prezydenta Adamem Jarubasem, powiedział, że "to trochę taka dziwna sytuacja, bo w zeszłym tygodniu przynajmniej czterech dziennikarzy pytało, czy będę debatował z Bronisławem Komorowskim". Jestem gotowy do takiej debaty w każdej chwili. Koledzy się śmieją, że po sobotniej konwencji, po moim wystąpieniu (prezydent Komorowski - PAP) się przestraszył i chowa się za plecami swojego koalicjanta - stwierdził kandydat PiS. Nie mam nic przeciwko debacie, jeżeli panowie chcą, to mogą przyjść razem - dodał.

Kandydat na prezydenta z ramienia PiS od jednego z rolników z Ostrowi Mazowieckiej otrzymał worek jabłek. W jego spotkaniach z mieszkańcami - zarówno w tym mieście, jak i w Węgrowie - Dudzie towarzyszyli parlamentarzyści: Joachim Brudziński, Krystyna Pawłowicz i Marcin Mastalerek.

Duda powiedział, że właśnie na Mazowszu rozpoczyna się zbieranie podpisów pod jego kandydaturą. Jest wiele problemów na Mazowszu, mimo że województwo jest teoretycznie bogate, to problemy są. Jest duże bezrobocie, poupadały zakłady pracy, rolnicy są w bardzo trudnej sytuacji - wyliczał podczas spotkania w Węgrowie.

Trzeba chcieć. Jest szansa na zmianę władzy w Polsce od maja i proszę państwa o wsparcie. Mam wielkie przekonanie wewnętrzne i wielką siłę do tego, żeby zmieniać naszą rzeczywistość. () Deklaruje państwu, będę współpracował z każdym rządem, który będzie tworzył miejsca pracy w Polsce, który będzie bronił polskiej własności, który będzie realizował projekty proobywatelskie, prospołeczne. Będę przeciwko temu co antyspołeczne, jestem przeciwny (temu), że Polakom podniesiono wiek emerytalny. Jestem za tym, żeby chronić polską ziemię - przekonywał wyborców.

Podczas spotkań Dudy z mieszkańcami słychać było okrzyki sympatyków: "Andrzej Duda, to się uda", czy "Duda na prezydenta".

Rzecznik PiS Marcin Mastalerek poinformował, że w tym tygodniu "Dudabus" pojedzie na południe Polski. W czwartek Duda ma być w Rabce-Zdroju podczas organizowanego tam memoriału im. Marii Kaczyńskiej.