Jak dowiedział się reporter RMF FM, Tu-154 jest teraz w Moskwie i za tydzień powinien wrócić do kraju z zamontowanym urządzeniem wartym milion dwieście tysięcy zł.

REKLAMA

Pierwszy samolot po wadliwym montażu był uziemiony przez kilka tygodni. Instalowany w Rosji system łączności satelitarnej zakłócał pracę urządzeń nawigacyjnych.

Urządzenie ma bardzo wiele funkcji: pozwala nie tylko na prowadzenie rozmów, umożliwia też wysyłanie i odbieranie faksów i daje dostęp do Internetu.