Nawet o 30 procent mogą wzrosnąć ceny studiów zaocznych oraz wieczorowych. To efekt zmiany ustawy o szkolnictwie wyższym, która znosi ministerialne dotacje. Tylko na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie problem dotyczy 14 tys. studentów.

REKLAMA

Będziemy zmuszeni podjąć decyzję o podwyżce, bo zgodnie z wolą ustawodawcy są to studia, które mają się same finansować – tłumaczy profesor Wiesław Kamiński rektor UMCS. Niestety, cały ciężar finansowania zostanie przerzucony na studenta – dodaje.

Władze uczelni obawiają się, że wyższe opłaty odstraszą studentów. Oczywiście, że może być mniej chętnych do studiowania – przyznaje Kamiński. Ale nie mamy wyjścia; nie mamy możliwości jako uczelnia dofinansować tych studiów, np. przełożyć pieniądze z dotacji dydaktycznej. Taki jest ustawowy zakaz.

W kolejnych Faktach RMF FM sprawdzimy, czy studenci już wiedzą o czekających ich podwyżkach.