Już 113 milionów złotych kosztuje budżet utrzymywanie na państwowym garnuszku niezweryfikowanych do tej pory żołnierzy WSI – dowiedział się reporter RMF FM Marek Smółka. Antoni Macierewicz podkreśla, że przyczyną opóźnień w pracach komisji weryfikacyjnej jest brak dobrej woli ze strony rządu.

REKLAMA

Likwidator WSI nie mówi o skonfliktowaniu komisji weryfikacyjnej, którą kieruje obecnie Jan Olszewski, z nowym kierownictwem Służby Kontrwywiadu Wojskowego, ale o systematycznym działaniu ze strony administracji pana Donalda Tuska, wymierzonym przeciwko komisji weryfikacyjnej. MON z kolei skarży się na obstrukcję ze strony szefa komisji.

Przepychanka trwa, a na weryfikację czeka około 1100 żołnierzy. Są oni w tzw. rezerwie kadrowej, tj. nie pracują, ale pobierają 100-procentowe uposażenia.

Spór wokół Wojskowych Służb Informacyjnych pomiędzy obecnym a poprzednim rządem toczy się już od dłuższego czasu. Obie strony wzajemnie się oskarżają i utrudniają sobie pracę. Kłody rzucane pod nogi szefa komisji weryfikacyjnej WSI Jana Olszewskiego wyliczał Antoni Macierewicz. To na przykład zablokowanie systemu komputerowego przez wycofanie osób obsługujących kancelarię komisji - stwierdził.

Minister obrony Bogdan Klich broni byłego p.o. szefa SKW Grzegorza Reszkę. Przypomina, że chciał on skontrolować dokumenty Służby Kontrwywiadu Wojskowego, które znalazły się pod kontrolą Olszewskiego w Biurze Bezpieczeństwa Narodowego. W momencie, kiedy z SKW były przewożone materiały w ramach ewakuacji tej kancelarii (…), w momencie przejmowania władzy przez nową ekipę myśmy nie otrzymali żadnego protokołu zdawczo-odbiorczego - powiedział Klich.

W tej sprawie Grzegorz Reszka złoży zawiadomienie do prokuratury.