Nawet przez dwa lata Polacy mogą dostawać dowody osobiste z błędem - bez wszystkich danych zapisanych w chipie, o których mówi ustawa. Takie są ustalenia reportera RMF FM.

REKLAMA

Do tej pory nawet 700 tysięcy nowych e-dowodów wyprodukowano niezgodnie z ustawą. W mikroprocesorze nie ma zapisanych imion rodziców oraz nazwiska rodowego - o czym mówi ustawa.



MSWiA nazywa to "nieścisłością formalno-prawną" i zapewnia, że dokumenty są ważne. Brakujące dane miały być wykreślone z ustawy. E-dowody z błędem możemy jednak dostawać jeszcze przez dwa lata, bo MSWiA chce powiązać rozwiązanie problemu z nowymi pomysłami Unii.

Wyjściem z sytuacji miało być szybkie wykreślenie z ustawy tych danych, które nie wgrywają się na mikroprocesorze - dostosowanie ustawy do powstałego błędu. O takim rozwiązaniu ministerstwo pisało jeszcze kilka tygodni temu, gdy ujawniliśmy błąd w dowodach. Teraz furtką do zmian mają być nowe przepisy powstające w UE.

Prawdopodobnie w ciągu dwóch lat czeka nas i tak kolejna duża zmiana w polskich dowodach. Parlament Europejski chce wprowadzenia drugiej cechy biometrycznej - najpewniej będzie to odcisk palca. MSWiA - jak przekonuje - chce skoordynować te działania. "W czerwcu br. zakończone zostały prace nad kolejnym Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie poprawy zabezpieczeń dowodów osobistych. Dlatego postanowiono skoordynować działania mające na celu minimalizację zakresu danych osobowych ze zmianami wynikającymi z przepisów UE" - przyznało nam MSWiA.

W ten sposób polski rząd uniknie też notyfikacji zmiany przepisów, które planowało pilnie zmienić, by wyeliminować błąd. To byłoby przyznanie się do błędu na forum Unii. Wykreślanie danych, których brakuje w chipie, będzie elementem dużej zmiany narzuconej przez Brukselę. Te zmiany mogą jednak pojawić się dopiero za dwa lata.

W tym czasie do Polaków może trafić nawet kilka milionów dowodów bez danych, o których dziś mówi ustawa.

MSWiA przekonuje, że obok zmian legislacyjnych próbuje cały czas usunąć z nowych dowodów błąd. "Obecnie trwa usuwanie nieścisłości formalno-technicznej - na ten proces składają się prace programistyczne i testy. Po pozytywnym zakończeniu testów poprawka zostanie wdrożona produkcyjnie i dokumenty nie będą zawierały nieścisłości" - przekonuje resort.

MSWiA nie potrafi określić, kiedy technicznie możliwe będzie wydawanie dowodów zgodnych z ustawą.