Policjanci z Bolesławca zatrzymali 20-latka, który ma na swoim koncie dwa napady. Mężczyzna zaatakował taksówkarza, a później kobietę, która zabrała go do samochodu. Obojgu groził nożem. Mężczyzna trafił do policyjnego aresztu.

REKLAMA

Trzy dni temu 20-latek wsiadł do taksówki, wyciągnął nóż i groził nim kierowcy. Mężczyźni zaczęli się szarpać. Napastnik uciekł. Taksówkarz powiadomił policję, która kilkadziesiąt minut później dostała informacje o kolejnym, bardzo podobnym napadzie. Tym razem ofiarą padła kobieta, która zabrała do samochodu autostopowicza. Mężczyzna zmusił ją, by wysiadła z auta i odjechał. Ostatecznie policja znalazła samochód w pobliskim w lesie, spalony. Wcześniej wymontowane zostały z niego cenniejsze części.

Policja - oprócz sprawcy napadów - zatrzymała także jego pomocnika, który pomagał mu w demontażu samochodu. W zależności od zarzutów, jakie przedstawi im prokurator, do więzienia mogą trafić na maksymalnie 12 lat.