Co najmniej przez kilka dni pracownik techniczny jednego z krakowskich muzeów nagrywał pracujące tam kobiety, gdy korzystały z toalety. 33-latek zamontował telefon komórkowy w podwieszanym suficie. Mężczyzna straci pracę.

REKLAMA

Podglądacz został zdemaskowany przez przypadek. Kilka dni temu koledzy 33-latka zauważyli, jak ogląda on na laptopie korzystające z toalety kobiety. Na filmie rozpoznali zarówno koleżanki z pracy, jak i samą ubikację.

Mężczyzna urzędował w służbowym pomieszczeniu, które sąsiadowało z damską toaletą. Ukrył tam telefon komórkowy, a następie – za pomocą łączy – jednocześnie oglądał i zgrywał wszystko to, co się tam działo.

O całej sprawie powiadomiono policję. Jednak po konsultacji z prokuraturą nie stwierdzono, aby takie zachowanie było związane z przestępstwami dotyczącymi pornografii. Wszystko wskazuje na to, że jedynie naruszone zostały dobra osobiste podglądanych osób. Dlatego też mężczyzna nie ma jeszcze postawionego żadnego zarzutu.