Poręczenie majątkowe w wysokości 500 tysięcy złotych zamiast aresztu proponował w czasie posiedzenia w sądzie Dariusz K. - donosi portal tvp.info. W niedzielę muzyk śmiertelnie potrącił na pasach 63-latkę. Jak podała później prokuratura, prowadził pod wpływem kokainy.

REKLAMA

Z ustaleń tvp.info wynika, że K. za wszelką cenę chciał uniknąć pobytu w areszcie i zaproponował bardzo wysokie poręczenie majątkowe - aż pół miliona złotych - połączone z zakazem opuszczania kraju i dozorem policyjnym. Sąd jednak się na to nie zgodził i przychylił się do wniosku prokuratury, która domagała się trzymiesięcznego aresztu.

Tragiczny wypadek wydarzył się w niedzielę na warszawskim Ursynowie. Muzyk wjechał na przejście dla pieszych na czerwonym świetle i potrącił 63-letnią kobietę, która zginęła na miejscu. Był trzeźwy, ale badania wykazały obecność w jego organizmie kokainy.

Prokuratura postawiła Dariuszowi K. zarzut spowodowania pod wpływem środków odurzających wypadku ze skutkiem śmiertelnym, a dzień później sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie.

Muzyk nie przyznał się do zarzutów i odmówił składania wyjaśnień. Grozi do 12 lat więzienia.

(edbie)

tvp.info / RMF FM