Wszędzie zdarza się, że rządy chcą wynagradzać swoich zwolenników, ale ma się wrażenie, że ten proces posunął się w Polsce dalej niż w wielu innych krajach. - taką ocenę wystawili ekipie Leszka Millera deputowani do Parlamentu Europejskiego. Nasz reporter Marek Balawajder postanowił dziś sprawdzić, czy zarzuty parlamentarzystów europejskich mają odzwierciedlenie w opiniach polskich polityków.

REKLAMA

Wczoraj zarzut bezprecedensowych czystek w administracji publicznej, spółkach skarbu państwa, działania odstraszające zagranicznych inwestorów odpierać musiał nasz negocjator. Oskarżał Parlament Europejski. Opinia Parlamentu Europejskiego jest tylko powtórzeniem tego o czym głośno mówimy od kilku miesięcy – mówili zgodnie politycy opozycji. Według Jana Marii Rokity z PO, nowa ekipa chcąc obsadzić urzędy swoimi ludźmi często instrumentalnie do tego wykorzystuje prawo. Podobnie uważa były senator Krzysztof Kozłowski dodając, że prawdziwe czystki - przynajmniej w służbach specjalnych - dopiero się rozpoczną. Nowa ekipa nie oszczędziła także pracowników administracji. We wszystkich urzędach wojewódzkich przyjęto już nowe statuty, co pozwoliło na przeprowadzenie reorganizacji, a po drugie wymienić kadrę.

17:55