Czy Janusz Kaczmarek przekazując Romanowi Giertychowi tajną wiedzę o śledztwach złamał prawo? Lider LPR powiedział RMF FM, że podczas jego wizyty we Włoszech były szef MSWiA przedstawił mu wiele szczegółów dotyczących postępowań prokuratorskich. Ta wiedza miała wstrząsnąć polską sceną polityczną.

REKLAMA

Profesor Stanisław Pikulski z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego ma wątpliwości, czy Kaczmarek zgodnie z prawem informował Giertycha. W szczególnych warunkach taką wiedzę mógłby przekazywać jedynie prokurator prowadzący śledztwo. I to on decyduje o tym, jakie informacje z postępowania przygotowawczego może ujawnić - podkreśla Pikulski. W jego ocenie, prokurator, który kiedyś nadzorował śledztwa, nie może podejmować decyzji o ujawnieniu pewnych informacji z postępowania przygotowawczego.

Jeśli mamy do czynienia z tymi wszystkimi sytuacjami, które opisuje Kaczmarek, to mamy skandal niebywały. Skandal, który przebuduje głęboko polską scenę polityczną i który doprowadzi do wielu zdarzeń, które nastąpią. Bez wątpienia Watergate, która była aferą podsłuchową, to mały pikuś w porównaniu z tym, co tutaj szykowano i co opisuje pan minister - powiedział kilka dni temu Giertych.

Aferą Watergate nazwano skandal polityczny i związany z nim kryzys konstytucyjny, który dotknął Stany Zjednoczone w pierwszej połowie lat 70. W jego wyniku prezydent Richard Nixon został zmuszony do podania się do dymisji. Przyczyną afery Watergate były nielegalne działania administracji Nixona skierowane przeciwko jego przeciwnikom politycznym.