W czwartkowy wieczór Marian Banaś spotkał się z przedstawicielami najwyższych władz PiS-u: Jarosławem Kaczyńskim i Mariuszem Kamińskim. Po spotkaniu rzeczniczka partii podała, że władze partii oczekują od prezesa NIK-u podania się do dymisji. "Nie ma możliwości odwołania prezesa NIK, dlatego pozostają nam tylko narzędzia politycznej presji" - mówi wicerzecznik Prawa i Sprawiedliwości.

REKLAMA

Z informacji naszego reportera wynika, że Marian Banaś ma dzisiaj przyjść normalnie do pracy.

Czekamy na wizytę pana prezesa w pracy, wtedy być może będziemy mieli jakieś inne dodatkowe informacje, które możemy przekazać. W tej chwili nie mamy naprawdę nic do powiedzenia w tej sprawie - mówi o poranku Zbigniew Matwiej, szef wydziału prasowego NIK.

Podczas czwartkowego spotkania prezesa PiS Jarosawa Kaczyskiego i wiceprezesa partii Mariusza Kamiskiego z prezesem NIK Marianem Banasiem zostao wyraone oczekiwanie, aby szef NIK poda si do dymisji.

RzecznikPiSNovember 28, 2019

"Podczas czwartkowego spotkania prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego i wiceprezesa partii Mariusza Kamińskiego z prezesem NIK Marianem Banasiem, zostało wyrażone oczekiwanie, aby szef NIK podał się do dymisji" - poinformowała rzeczniczka PiS Anita Czerwińska.

Przypomnijmy, że Marian Banaś nie musi spełniać oczekiwań władz PiS-u, gdyż Najwyższa Izba Kontroli jest organem niezależnym.

Wicerzecznik PiS: Nie ma możliwości odwołania prezesa NIK

Sprawę czwartkowego spotkania komentuje wicerzecznik PiS.

Nie ma możliwości odwołania prezesa Najwyższej Izby Kontroli, dlatego pozostają nam tylko narzędzia politycznej presji - mówi Radosław Fogiel. Został też zapytany, na jakiej podstawie prezes PiS zażądał dymisji Banasia i czy zapoznał się z tajnym raportem Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Z tego co wiem, to nie - odpowiada wicerzecznik mając świadomość, że Jarosław Kaczyński nie miał do tego prawa. Jednak prezes PiS z pewnością otrzymał jakieś informacje na temat wniosków płynących z raportu CBA - nie wiadomo w jakim trybie - informuje reporter RMF FM.

Te rekomendacje osób, które znają wnioski raportu, tutaj były też istotne - podkreśla Fogiel.

Z raportem dotyczącym Mariana Banasia zapoznał się z pewnością Mariusz Kamiński, szef MSWiA i minister koordynator ds. służb specjalnych, który jest równocześnie wiceprezesem PiS-u. To on mógł przekonać Jarosława Kaczyńskiego, że dymisja prezesa NIK jest niezbędna - komentuje reporter RMF FM.

Kamienica w Krakowie i pokoje na godziny

We wrześniu TVN w programie "Superwizjer" podał, że Marian Banaś wpisał do oświadczenia majątkowego m.in. kamienicę w Krakowie, gdzie mieścił się pensjonat oferujący pokoje na godziny, i że wynajem kamienicy o powierzchni 400 mkw. i dwóch mniejszych, miał przynosić rocznie 65,7 tys. zł dochodu. Według "Superwizjera", Banaś zaniżył w oświadczeniach dochody z wynajmu kamienicy w Krakowie, mowa była także o powiązaniach ze stręczycielami.

Pod koniec września Banaś udał się na bezpłatny urlop do czasu zakończenia postępowania kontrolnego CBA w sprawie jego oświadczeń majątkowych. Szef NIK oświadczył też wówczas, że nie zarządzał pokazanym w materiale "Superwizjera" hotelem, obecnie nie jest właścicielem nieruchomości, a materiał TVN odbiera "jako próbę manipulacji, szkalowania i podważania dobrego imienia". Pozwał TVN SA i autora materiału Bertolda Kittela, żądając przeprosin, sprostowania i wpłaty na cel społeczny.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

Wyniki kontroli CBA

16 października CBA poinformowało, że zakończyło trwającą od kwietnia kontrolę oświadczeń majątkowych Banasia, szczegółów jednak nie ujawniło. W tym czasie Banaś podał, że kończył urlop bezpłatny i przystępuje do wykonywania obowiązków w NIK. Pod koniec października jego pismo z uwagami do zastrzeżeń CBA po kontroli oświadczeń majątkowych trafiło do Biura.

Prokuratura Regionalna w Białymstoku prowadzi postępowanie sprawdzające, związane z zawiadomieniem złożonym przez posłów opozycji ws. domniemanego zaniżania podatków przez Mariana Banasia. We wtorek przesłuchany został w charakterze świadka - osoby składającej zawiadomienie poseł Koalicji Obywatelskiej, rzecznik PO Jan Grabiec. Na razie nie ma decyzji, czy wszczęte będzie śledztwo w tej sprawie, prokuratura wciąż zbiera i analizuje materiały.

Dzień wcześniej do prokuratury wpłynęło również zawiadomienie od Generalnego Inspektora Informacji Finansowej.

To zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa łączy się podmiotowo i przedmiotowo z tym postępowaniem, natomiast ilu osób dotyczy i kogo, na tym etapie, bardzo wstępnym, nie wolno mi o tym mówić ze względu na dobro postępowania - mówił rzecznik białostockiej prokuratury Paweł Sawoń. Prokuratura zwróciła się też do CBA o materiały z ich kontroli oświadczeń majątkowych.

Marian Banaś na posiedzeniu komisji sejmowej

Prezes NIK, który w środę uczestniczył w posiedzeniu sejmowej Komisji ds. Kontroli Państwowej, opiniującej wnioski o powołanie dwóch wiceprezesów Izby, oświadczył, że "ze spokojem" oczekuje zakończenia procedur podjętych przez urzędy państwowe w sprawie jego oświadczeń majątkowych.

Mówił też, że od dwóch miesięcy prowadzona jest przeciwko niemu kampania oszczerstw.

Kłamie się na mój temat, że jestem powiązany z przestępcami i unikałem płacenia podatków. Sugeruje się, że w naganny sposób zostałem właścicielem nieruchomości i wykorzystywałem stanowisko publiczne do swoich celów prywatnych. Nic z tego nie jest prawdą, każde z tych zarzutów to kłamstwo, kłamstwo i jeszcze raz kłamstwo - stwierdził Banaś. Jak dodał, przeciwko autorom zniesławień podjął i będzie podejmował kroki prawne.

Rzecznik rządu Piotr Müller poinformował w czwartek, że premier Mateusz Morawiecki zapoznał się z raportem CBA dotyczącym prezesa Najwyższej Izby Kontroli Mariana Banasia. Zgodnie z przepisami prawa wnioski wynikające z raportu będą przedmiotem dalszych analiz - napisał na Twitterze.

Twoja przeglądarka nie obsługuje standardu HTML5 dla video

gość ziemca