W środę w Davos - na marginesie Światowego Forum Ekonomicznego - dojdzie do rozmowy prezydenta Andrzeja Dudy z wiceszefową KE, komisarz ds. praworządności Verą Jourową - ustaliła dziennikarka RMF FM w Komisji Europejskiej.

REKLAMA

Rozmowa będzie dotyczyć sytuacji praworządności w Polsce. Jak usłyszała dziennikarka RMF FM spotkanie jest efektem rozmów Very Jourovej z prezydenckimi ministrami podczas jej grudniowego pobytu w Warszawie.

Urzędnik Komisji Europejskiej powiedział RMF FM, że Bruksela "przygląda się sytuacji w Polsce". Na pytanie dlaczego - jak chcą przedstawiciele PiS - nie zabiera głosu po wybraniu nowego rządu na czele z Donaldem Tuskiem - podczas gdy krytykowała poprzednie władze - dziennikarka RMF FM usłyszała, że różnica polega na tym, że KE ocenia zmiany systemowe, ustawodawcze, a nie zmiany personalne, jednostkowe.

"Komisja nie jest kompetentna do oceniania zgodności z polską Konstytucją poszczególnych decyzji. W przeszłości byliśmy krytykowani za to przez ówczesną opozycję, czy organizacje sądownicze" - powiedział urzędnik KE. Są one wewnętrzną sprawą Polski.

KE sprawdza zgodność ustaw z prawem UE i traktatami UE. Dotyczy to zarówno kwestii prokuratury, czy sprawy ministrów Kamińskiego i Wąsika.

Na pytanie, czy KE nie jest zaniepokojona dualizmem prawnym w Polsce - rozmówca RMF FM powiedział, że "jest on wynikiem łamania Traktatów UE przez poprzednie władze". "Piją mleko, które sami rozlali" - stwierdził. Podał przykład Trybunału Konstytucyjnego, który - zdaniem KE - nie spełnia zasad niezawisłego sądu. Chodzić ma o to, że wydawał orzeczenia łamiące unijne prawo.

Urzędnik przypomniał, że KE pozwała Polskę do TSUE w związku z Trybunałem Konstytucyjnym i jego orzecznictwem.

Z pewnością Bruksela uwzględni natomiast ocenę rozstrzygnięć np. w sprawie mediów publicznych, w swojej dorocznej ocenie praworządności we wszystkich krajach UE.

Rozmówca RMF FM zaznaczył, że w sprawie mediów publicznych KE również ma ograniczone kompetencje, dlatego zaproponowała Akt o Wolności Mediów, który utrudnia polityczne zmiany w radach nadzorczych. "W corocznym raporcie mogą się znaleźć nasze ewentualne zastrzeżenia" - usłyszała dziennikarka RMF FM.

Jak ustaliła nasza korespondentka, Polska pracuje nad planem wycofania wobec naszego kraju procedury art.7 Traktatu UE. Procedura została wszczęta przez KE w 2017 r. w związku z łamaniem zasad praworządności przez władze PiS.

Ten plan będzie omawiać w Warszawie - podczas swojej wizyty - komisarz UE ds. sprawiedliwości Didier Reynders.

"Z pewnością do zakończenia procedury art.7 potrzebne będą nowe ustawy, bo ta procedura jest o wiele szersza niż np. kamienie milowe KPO" - powiedział urzędnik.

W przypadku odblokowania KPO chodzi tylko o jeden element tzw. ustawy kagańcowej dotyczący dyscyplinowania sędziów Sądu Najwyższego. Natomiast procedura art.7 dotyczy całej struktury wymiaru sprawiedliwości, a więc TK, SN, sądów powszechnych, KRS oraz Prokuratury.