Janusz Kaczmarek i Konrad Kornatowski zeznawali w środę w rzeszowskiej prokuraturze. Śledczy mają ustalić, czy doszło do przekroczenia uprawnień przez warszawskich prokuratorów, którzy zatrzymali ich, a także Jaromira Netzla w sierpniu zeszłego roku. Były szef MSWiA, komendant główny policji i prezes PZU zostali zatrzymani w związku z przeciekiem o akcji CBA w Ministerstwie Rolnictwa.

REKLAMA

Prokuratura odmówił podania szczegółów śledztwa ze względu na trwające jeszcze postępowanie. Jej rzecznik stwierdził natomiast, że śledztwo prawdopodobnie uda się zakończyć jeszcze w tym półroczu.

Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM, wkrótce do warszawskiej prokuratury okręgowej ma przyjechać delegacja prokuratorów z Rzeszowa. Odbierze tam zeznania od kilku prokuratorów prowadzących sprawę przecieku. Przesłuchana ma zostać m.in. była szefowa prokuratury okręgowej Elżbieta Janicka, która zrezygnowała ze stanowiska po słynnym buncie prokuratorów z warszawskiego okręgu. Śledztwo powinno zakończyć się w drugiej połowie kwietnia. Wtedy mogą zostać postawione zarzuty funkcjonariuszom służb.

Zawiadomienie w tej sprawie złożył w zeszłym roku Waldemar Gontarski. Prokuratura uznała, że należy wszcząć śledztwo w sprawie przekroczenia obowiązków i uprawnień przez funkcjonariuszy służb, w tym CBA, ABW i prokuratury.