"Polska wybrała właściwą strategię w związku z sytuacją na granicy z Białorusią" - uważa liderka białoruskiej opozycji Swiatłana Cichanouska. Jej zdaniem reakcją na szantaż reżimu Łukaszenki nie może być wpuszczenie migrantów.

REKLAMA

Cichanouska była gościem Warsaw Security Forum, międzynarodowej konferencji, organizowanej przez Fundację im. Kazimierza Pułaskiego.

Wieczorem była gościem "Faktów po Faktach" w TVN24, gdzie zapytano ją m.in. o wprowadzony na początku września stan wyjątkowy na granicy z Białorusią. Jej zdaniem polskie władze robią, co mogą. Jak dodała, wierzy, iż Polska wybrała "właściwą strategię".

Sądzę, że władze Polski są na tyle doświadczone, że robią, co mogą i wiedzą, że reakcją na ten szantaż nie może wpuszczenie tych ludzi. To Łukaszenka odpowiada za to, że ci ludzie mają taki, a nie inny los - oceniła Cichanouska.

Jej zdaniem Zachód powinien prezentować twardą postawę, m.in. poprzez izolację polityczną, wobec reżimu Alaksandra Łukaszenki. Tylko w ten sposób - jak przekonywała polityczka - można zmusić białoruskiego dyktatora, by porzucił proceder przysyłania migrantów na granicę z UE. Unia Europejska, Stany Zjednoczone oraz inne kraje demokratyczne powinny przyjąć zasadniczą pozycję, pokazywać, że nie będziemy reagować na ten szantaż, że będziemy silniejsi niż ten, kto nas szantażuje. Kiedy zaczniecie rozmawiać z reżimem, to pokażecie słabość. Jestem pewna, że władze Polski to rozumieją i całe społeczeństwo europejskie to rozumie - podkreśliła Cichanouska.

Kryzys migracyjny trwa od wiosny

Od wiosny na granicy Białorusi z Litwą, Łotwą i Polską zanotowano gwałtowny wzrost liczby prób jej przekroczenia przez migrantów z krajów Bliskiego Wschodu, Afryki i innych regionów. UE i państwa członkowskie uważają, że jest to efekt celowych działań Białorusi w odpowiedzi na sankcje. Mińsk odrzuca oskarżenia o wywołanie kryzysu migracyjnego.

Od sierpnia polska Straż Graniczna udaremniła ponad 10 tys. prób przekroczenia granicy polsko-białoruskiej, a 1,5 tys. osób zostało zatrzymanych w głębi kraju i przewiezionych do ośrodków dla cudzoziemców. Tylko we wrześniu 7 tys. 535 razy próbowano sforsować granicę.

Od 2 września w związku z presją migracyjną w 183 miejscowościach woj. podlaskiego i lubelskiego przylegających do granicy z Białorusią obowiązuje stan wyjątkowy. Początkowo został wprowadzony na 30 dni. 30 września Sejm zgodził się przedłużenie stanu wyjątkowego o kolejne 60 dni, 1 października weszło w życie rozporządzenie prezydenta w tej kwestii.