Samolot z ciałem sierżanta Tomasza Murkowskiego, ofiary ataku na konwój wojskowy w Iraku, wylądował wieczorem na lotnisku w Królewie Malborskim. 30-letni żołnierz zostawił żonę i dwoje dzieci. Prezydent Kaczyński odznaczył go pośmiertnie Orderem Krzyża Wojskowego.

REKLAMA

Murkowski zginął w nocy z piątku na sobotę w okolicach Al. Kut w irackiej prowincji Wasit, gdy kompania inżynieryjna wracała do bazy Delta po rozminowywaniu starych składów broni i amunicji. Konwój został zaatakowany przy użyciu ładunku wybuchowego umieszczonego przy drodze i ostrzelany z broni maszynowej.

Oprócz Polaka, zginął także Słowak; ranny został żołnierz armeński.