Obrońcy praw zwierząt są oburzeni skrajnie niskim wyrokiem jaki usłyszał Rafał B., z dolnośląskiego Sycowa, który okrutnie zabił psa, najeżdżając na niego kilka razy autem. Mężczyzna całe zdarzenie nagrał telefonem, a film umieścił w sieci.

REKLAMA

Sąd w Myszkowie (woj. śląskie) skazał 23-latka na dwa lata prac społecznych, grzywnę w wysokości 10 tys. złotych oraz 10-letni zakaz posiadania zwierząt. Ma też zapłacić 22 tysiące kosztów sądowych.

"Sąd śmieje nam się w twarz"

Wyrokiem wstrząśnięci są działacze Pogotowia dla Zwierząt, którzy działali w sprawie jako oskarżyciele posiłkowi. Zapowiadają, że będą zaskarżać ten wyrok, bo jest porażająco niski, jak na czyn, jaki popełnił sprawca.

Czy to jakaś kpina z prawa? Czy sąd śmieje się obrońcom zwierząt i osobom nam pomagającym w twarz? Nie odpuścimy, żądając przed sądem kary bezwzględnego więzienia. Pierwsza rozprawa już za kilka miesięcy - napisali na swojej stronie.

"To była egzekucja"

Do zdarzenia doszło w czerwcu 2019 roku w na terenie województwa śląskiego. 22-letni wówczas Rafał B., pracujący jako dostawca, jadąc lokalną drogą zobaczył leżącego na niej starego i głuchego psa.

Na filmie, jaki zarejestrował widać, jak mężczyzna podjeżdża do zwierzęcia, zatrzymuje się i mówi: Ty! Stary! Podnoś się!

Kiedy pies nadal leży, wtedy powoli najeżdża na niego. Zwierzę wciąż żyje. Wtedy kierowca robiąc telefonem zbliżenie na konające zwierzę rzuca: - Co? Co? Co Ci kur... Eee? Podnoś się...

Na końcu filmu słychać jak kierowca mówi: - Ale, chu... Chodzić nie umiesz to masz teraz na łeb... I przejeżdża po nim raz jeszcze przy głowie i szyi, ciągnąc go za kołem auta.

Mężczyzna pochwalił się swoim czynem w sieci. Lokalna społeczność była wstrząśnięta tym co zrobił młody mężczyzna, podobnie jak wolontariusze Oleśnickich Bid, którzy jako pierwsi złożyli zawiadomienie na policję.

Od kilkudziesięciu lat zajmuję się sprawami dotyczącymi znęcania się nad zwierzętami, ale pierwszy raz widziałam tak drastyczne i ociekające przemocą nagranie. To była egzekucja - mówiła wówczas Magdalena Gmyrek z Oleśnickich Bid.

Ten wyrok jest śmiesznie niski. Sąd bardzo łagodnie potraktował sprawcę, a jednocześnie zagrał nam na nosie. Nie ma na to naszej zgody. Będziemy się domagać dla Rafała B. bezwzględnego więzienia - zapowiada Pogotowie dla Zwierząt.