Rajdowy mistrz Polski sprzed 2 lat Filip N. zatrzymany przez Centralne Biuro Śledcze Policji w związku z gigantycznymi wyłudzeniami podatku VAT - dowiedział się reporter RMF FM. Według łódzkiego wydziału zamiejscowego Prokuratury Krajowej, rajdowiec był członkiem zorganizowanej grupy, która spowodowała stratę Skarbu Państwa w wysokości 65 milionów złotych. Mężczyźnie grozi 15 lat więzienia.

REKLAMA

Filip N. jest podejrzany o udział w zorganizowanej grupie przestępczej, a także o pranie brudnych pieniędzy, wręczanie łapówek osobie będącej funkcjonariuszem publicznym oraz o przestępstwa skarbowe. Sportowiec został już decyzją sądu aresztowany na 3 miesiące.

Według prokuratury, zorganizowana grupa przestępcza działała w latach 2012 - 2017. Doprowadziła ona do niekorzystnego rozporządzania mieniem Skarbu Państwa przez wyłudzenia podatkowe związane z fikcyjnym obrotem artykułami elektronicznymi, pojazdami mechanicznymi oraz częściami do nich, a także prawami do rozpowszechniania i kopiowania utworów słowno-muzycznych.

Firmy wprowadzały w błąd urzędy skarbowe co do faktycznego obrotu towarami, w tym co do zwrotu podatku VAT, a także co do wysokości należnego podatku. Skarb Państwa na działalności grupy miał stracić co najmniej 65 milionów złotych.

Filipowi N. grozi 15 lat więzienia. Informacją o jego zatrzymaniu zaskoczone jest środowisko rajdowe. "Jestem zdziwiony i trochę zawiedziony. Być może popełnił błąd, a może okaże się niewinny. To olbrzymie zaskoczenie. Szkoda, że informacja pojawia się w przede dniu Rajdu Polski. Niestety to będzie rzutowało" - usłyszał nasz dziennikarz Patryk Serwański od jednego z rozmówców.

"Wszyscy znamy się z rajdów, ale nie zawsze wiemy, co kto robi prywatnie. Przy jego statusie społecznym trudno mi sobie wyobrazić, że mu to potrzebne do szczęścia - mówił inny z rajdowców.