105 tys. zł łapówki miała przyjąć była już poseł SLD i wiceminister gospodarki Małgorzata Ostrowska. Jak dowiedzieli się reporterzy RMF FM, zakończono śledztwo w tej sprawie. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu do sądu trafi akt oskarżenia.

REKLAMA

Prokuratura nie wysłała go jeszcze do sądu, ponieważ kilka dni temu wpłynął wniosek od podejrzanych w sprawie o wyłącznie ze śledztwa krakowskiej prokuratury. Pismo to jest rozpatrywane przez prokuratora krajowego.

Zdaniem śledczych posłanka miała wziąć łapówkę od Piotra K., barona paliwowego na Pomorzu. W zamian Ostrowska miała mu pomóc w przejęciu atrakcyjnych gruntów. Piotr K. chciał zrobić tam skład węgla i handlować nim z obwodem kaliningradzkim.

Oficjalnie część „wynagrodzenia” miała trafić na finansowanie biura poselskiego pani poseł. Pieniądze wzięła bezpośrednio od Piotra K. lub za pośrednictwem komendanta powiatowego policji. Ostrowska przyznała, że zna obu mężczyzn, ale łapówki od nikogo nie wzięła. Grozi jej do ośmiu lat więzienia.