Nie zwiększyła się na razie ilość niebezpiecznych gazów pod ziemią w kopalni „Budryk”. Mimo to dyrekcja ma się przygotować się do zabezpieczenia dwóch ścian. Taką decyzję podjął zespół ekspertów, który bada zagrożenie pożarowe w kopalni, gdzie od ponad miesiąca nie prowadzi się wydobycia.

REKLAMA

Przedstawiciele i eksperci z zespołu doszli do wniosku, że stan zagrożenia pożarowego w kopalni utrzymuje się na tym samym poziomie. Jednakże zasugerowali dyrekcji kopalni przygotowanie się techniczne do ewentualnego otamowania, czyli zamknięcia tych dwóch ścian - powiedziała RMF FM rzecznik Wyższego Urzędu Górniczego Edyta Tomaszewska.

W zakładzie od 37 dni trwa strajk okupacyjny na tle płacowym. We wtorek rano zwiększyła się liczba uczestników głodówki. Strajkujący nadal oczekują od zarządu JSW projektu porozumienia, zawierającego zapis o zrównaniu płac w "Budryku" z wynagrodzeniami w kopalni "Krupiński", w której pensje - zanim na początku stycznia przyłączono "Budryka" do JSW - były najniższe w spółce. Według ich informacji, płace w "Krupińskim" są o ok. 200 zł niższe od średniej w kopalniach JSW.

Przedstawiciele JSW wskazują, że złożona przez nich propozycja zakłada wzrost średniej miesięcznej płacy w "Budryku" w 2007 r. o ok. 760 zł oraz dalszy wzrost w 2008 r. średnio o ok. 490 zł miesięcznie. Ich zdaniem, spełnienie żądań strajkujących oznaczałoby dodatkowy wydatek w wysokości 8,4 tys. zł rocznie, czyli ok. 700 zł miesięcznie na pracownika.