"Żądamy od premiera i ministra zdrowia pilnego spotkania w celu rozwiązania naszych problemów" - to fragment komunikatu wydanego dzisiaj po zebraniu zorganizowanym przez Ogólnopolski Związek Pielęgniarek i Położnych. Wśród omawianych tematów był zaplanowany na najbliższy poniedziałek strajk ostrzegawczy.

REKLAMA

W komunikacie znalazła się lista organizacji, których przedstawiciele wzięli udział w dzisiejszych rozmowach. To Związek Województw RP, Związek Powiatów Polskich, Związek Miast Polskich, Unia Metropolii Polskich, Pracodawcy Rzeczypospolitej, Polska Federacja Szpitali, Ogólnopolski Związek Pracodawców Szpitali Powiatowych, Krajowa Izba Diagnostów Laboratoryjnych, Naczelna Izba Pielęgniarek i Położnych, Krajowa Izba Fizjoterapeutów, Naczelna Izba Lekarska, Ogólnopolski Związek Zawodowy Pielęgniarek i Położnych, Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy i Forum Związków Zawodowych Branża Ochrony Zdrowia.

"Pierwszy raz od dwudziestu lat udało się wypracować wspólne stanowisko tak szerokiego grona podmiotów, którym na sercu leży dobro pacjentów i przyszłość stabilnego funkcjonowania systemu opieki zdrowotnej w Polsce. Uczestnicy spotkania podpisali deklarację o współpracy w celu zapewnienia właściwego i stabilnego poziomu finansowania świadczeń zdrowotnych zapewniającego prawidłowe funkcjonowanie podmiotów leczniczych. Organizacje żądają od Premiera RP i Ministra Zdrowia pilnego spotkania w celu rozwiązania przedstawionych w deklaracji problemów. Uczestniczący w spotkaniu pracodawcy wykazują zrozumienie dla postulatów pracowników i solidaryzują się z planowanymi protestami pracowniczymi" - czytamy w komunikacie.

Strajk 7 czerwca

Organizacje, które podpisały się pod komunikatem, popierają zaplanowany na najbliższy poniedziałek strajk pielęgniarek. Protest ma polegać na ograniczeniu pracy na dwie godziny w kilkudziesięciu szpitalach w Polsce i organizacji pikiet, zgodnych z zasadami reżimu sanitarnego. Poza podwyżkami pielęgniarki domagają się zachęt dla młodych osób, aby szkoliły się w ich zawodzie. Zapewniają też, że w czasie strajku chorzy w szpitalach nie zostaną bez opieki.

Jak ustalił nasz reporter, wytypowane będą oddziały, na których strajku nie będzie w ogóle. Chodzi o części szpitali, gdzie są pacjenci w najcięższym stanie, na przykład intensywnsa terapia, onkologia, kardiologia i pediatria.