Ponad 10 tysięcy złotych może zarobić lekarz w państwowym szpitalu w Bogatyni na Dolnym Śląsku, tuż przy granicy z Niemcami. Jak to możliwe? Szpital zoptymalizował wydatki, a zaoszczędzone pieniądze wydał na pensje dla lekarzy – mówi dyrektor szpitala.

REKLAMA

Żeby zwiększać pensje, najpierw trzeba zoptymalizować wydatki – mówi dyrektor szpitala. Jeżeli się nie zrobi restrukturyzacji, takiej pełnej, głębokiej, to tych pieniędzy nigdy nie będzie.

Szpital w Bogatyni ma taką restrukturyzację za sobą. Zrezygnował m.in. z własnej pralni, a do sprzątania zatrudnił panie z zewnętrznej firmy. Zaoszczędzone pieniądze ostały przeznaczone na pensje dla kadry. Efekt jest taki, że do małego szpitala w Bogatyni przenoszą się lekarze z całego kraju. Jeden z ordynatorów przyjechał tam aż z Częstochowy.

Szpital w Bogatyni ciągle szuka specjalistów. Kusi ich między innymi służbowymi mieszkaniami i wsparciem specjalnego pracownika, który pomaga nawet w zorganizowaniu przeprowadzki.