Wiosna doprowadzi do tego, że prezydenci miast, burmistrzowie i wójtowie będą traktowani po partnersku; doprowadzimy do tego, że dialog między samorządem a rządem będzie realizowany - mówił w czwartek we Wrocławiu lider partii Robert Biedroń.

REKLAMA

Robert Biedroń podczas czwartkowej konferencji prasowej ocenił, że Wrocław jest namacalnym przykładem tego, jak obecność Polski w Unii Europejskiej może zmieniać oblicza miast. "Jestem dumny, że jesteśmy we Wrocławiu, w mieście europejskim, że Wrocław dzisiaj na mapie Europy jest pokazywany jako miasto, które warto odwiedzać" - mówił lider Wiosny. Dodał, że nie stałoby się to, gdyby nie polityka samorządowców, byłych i obecnego prezydenta oraz radnych i samorządowców z regionu.

Dlatego właśnie Wiosna jest bardzo proeuropejską partią. Mówią o nas, że jesteśmy fundamentalistami europejskimi i my się z tym zgadzamy. Jesteśmy fundamentalistami europejskimi, jeśli chodzi o integrację z Unią Europejską, jeśli chodzi o współpracę z krajami Unii, jeśli chodzi o Europę regionów. Wiosna marzy o takiej Europie - mówił Biedroń.

Jednocześnie podkreślił, że Wiosna to także partia samorządowa. "Dzisiaj ze smutkiem patrzę jak polski rząd, jak Prawo i Sprawiedliwość niszczy to, co budowaliśmy w naszym samorządzie przez wiele lat: współpracę, dialog miedzy samorządem a rządem" - tłumaczył.

Kiedy Wiosna już za kilka miesięcy będzie rządziła czy współrządziła, co widać w sondażach, doprowadzi do tego, że prezydenci miast, burmistrzowie i wójtowie będą traktowani po partnersku. Doprowadzimy do tego, że ten dialog, który jest potrzebny, stały dialog między samorządem a rządem będzie realizowany - zapewnił.

Jak tłumaczył, samorządowcy nie są w stanie sami poradzić sobie m.in. z walką ze smogiem, ubóstwem, czy wykluczeniem transportowym. Już dzisiaj 30 proc. sołectw w Polce nie ma transportu publicznego, musimy to zmienić. Walki ze smogiem sam Wrocław nie zwycięży, potrzebuje do tego mądrego, odpowiedzialnego rządu i taki rząd zamierza w przyszłości stworzyć Wiosna ze swoimi partnerami - przekonywał Biedroń.