Warszawski sąd wydał wyrok w sprawie Beaty Kozidrak. Wokalistka, która obchodzi dziś 62. urodziny, została uznana za winną prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu.

REKLAMA

Do zdarzenia doszło wieczorem 1 września ubiegłego roku. Beata Pietras (znana pod panieńskim nazwiskiem Kozidrak), kierowała samochodem marki BMW po alkoholu i została zatrzymana przy skrzyżowaniu al. Niepodległości i ulicy Batorego na warszawskim Mokotowie. Badanie wykazało 2 promile alkoholu w wydychanym przez artystkę powietrzu.

Dzień wcześniej była na spotkaniu i wypiła litr alkoholu

Kozidrak jeszcze na miejscu zdarzenia oświadczyła policjantom, że dzień wcześniej była na spotkaniu, które zakończyło się około godz. 2 w nocy i piła wino. Z jej relacji wynikało, że wypiła około litra alkoholu. Podczas przesłuchania Kozidrak przyznała się do winy, ale skorzystała z prawa do odmowy składania wyjaśnień i odpowiedzi na pytania.

Dzień później wokalistka zespołu Bajm wydała krótkie oświadczenie. "Kochani, przepraszam wszystkich. Wiem, że was zawiodłam. Z całego serca żałuję tego, co się wczoraj wydarzyło. Bardzo się tego wstydzę. Wiem, że muszę ponieść konsekwencje tego, co się stało. Jestem na to gotowa" - przekazała w mediach społecznościowych.

29 października ub. r. Sąd Rejonowy Warszawa-Mokotów uznał Beatę Kozidrak (wyraziła zgodę na publikację imienia i nazwiska) winną prowadzenia samochodu pod wpływem alkoholu i skazał ją na sześć miesięcy ograniczenia wolności z obowiązkiem wykonywania nieodpłatnej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin miesięcznie. Sąd zakazał też piosenkarce prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych przez najbliższe pięć lat. Zobowiązał ją również do zapłacenia 10 tys. zł na rzecz Funduszu Pomocy Pokrzywdzonym oraz Pomocy Postpenitencjarnej. Zarówno prokuratura, jak i wokalistka odwołali się od wyroku.

"Jest mi przykro"

Jak pisze "Fakt", podczas dzisiejszej rozprawy Beata Kozidrak podkreśliła, że przyznaje się do popełnionego czynu i żałuje go. To, co zrobiłam, było karygodne i nie powinno się wydarzyć i mam tego świadomość. Jest mi przykro i wiem, że z tą świadomością będę musiała żyć przez długie lata - powiedziała.

Przepraszam fanów, dla których moje teksty były ważne. Trzy pokolenia słuchaczy, dla których moja twórczość była ważna w życiu. Przez 40 lat byłam wzorem mamy, artystki - dodała.

Beata Kozidrak została uznana winną popełnionego czynu. Ma zapłacić 50 tys. zł grzywny oraz 20 tys. zł na rzecz funduszu postpenitencjarnego. Ma też 5-letni zakaz prowadzenia pojazdów. Została także obciążona kosztami postępowania. Nie zastosowano natomiast kary ograniczenia wolności.

W ocenie prokuratury orzeczona przez sąd rejonowy dla Mokotowa kara jest rażąco łagodna, a jako taka nie spełni stawianych jej celów - przekazała rzeczniczka Prokuratury Okręgowej w Warszawie Aleksandra Skrzyniarz.