Poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk ma największe szanse na objęcie stanowiska wiceministra spraw zagranicznych po Szymonie Szynkowskim vel Sęku – ustaliła nieoficjalnie Polska Agencja Prasowa. Szynkowski vel Sęk zastąpił odwołanego Konrada Szymańskiego na stanowisku ministra ds. Unii Europejskiej.

REKLAMA

Według nieoficjalnych informacji PAP, decyzja ws. następcy Szynkowskiego vel Sęka ma zapaść w najbliższych dniach. Największe szanse na objęcie wakatu w resorcie spraw zagranicznych ma rzekomo mieć poseł Arkadiusz Mularczyk.

Arkadiusz Mularczyk jest wiceprzewodniczącym sejmowej komisji spraw zagranicznych. Koordynował też prace nad raportem o wojennych stratach Polski spowodowanych przez Niemcy. Jest przewodniczącym rady Instytutu Strat Wojennych im. Jana Karskiego.

Ponadto Mularczyk jest wiceprzewodniczącym Krajowej Rady Sądownictwa, a także przewodniczącym delegacji polskiego Sejmu i Senatu do Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy i wiceprzewodniczącym Zgromadzenia Parlamentarnego Rady Europy.

Mularczyk ukończył Wydział Prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego. To już jego piąta kadencja w Sejmie. W ostatnich wyborach głosowało na niego 72 660 osób.

Mularczyk o reparacjach: Niemcy nie mają wątpliwości, czego się domagamy

Niemcy nie mają wątpliwości, czego się domagamy - domagamy się odszkodowania za wszelkie skutki wyrządzone naszemu krajowi i rodakom w czasie II wojny światowej - mówił w czwartek Arkadiusz Mularczyk w audycji 7 pytań o 7:07 w Radiu RMF24. W tej nocie mamy 9 punktów, w których opisujemy, czego się domagamy. Pierwszy punkt dotyczy reparacji wojennych, państwo-państwo. To jest sprawa jasna - dodał.

Musimy wywierać międzynarodową presję na rząd Niemiec, dlatego że ich polityka była absolutnie cyniczna. Przez wiele lat po zakończeniu II wojny światowej sądy niemieckie twierdziły, że te sprawy powinny być rozstrzygnięte w formie umowy międzynarodowej, a od lat 70., 80. sądy niemieckie zaczęły mówić, że te sprawy się już przedawniły - stwierdził poseł PiS, z którym rozmawiał Bogdan Zalewski.