Sąd aresztował na trzy miesiące 19-latkę, która w miniony weekend w Bobrownikach w powiecie będzińskim śmiertelnie ugodziła nożem swojego ojczyma. Zaatakowała 39-latka w piątkową noc, w trakcie kłótni rodzinnej.

REKLAMA

19-latka w niedzielę w prokuraturze usłyszała zarzut zabójstwa. Grozi jej nawet dożywocie.

Do tragedii doszło w miniony piątek przed północą w jednym z domów w Bobrownikach (woj. śląskie). Policję powiadomiła matka dziewczyny, która była świadkiem awantury.

Agresję u nastolatki wywołało najprawdopodobniej zwrócenie uwagi ze strony domowników, dotyczące zbyt głośno prowadzonej rozmowy telefonicznej - poinformowała policja.

Jak informowały regionalne media, rozzłoszczona dziewczyna złapała za nóż i ugodziła nim ojczyma w szyję.

Dostała po prostu furii. Wpadła do kuchni, wytargała szufladę z nożami. Najpierw mnie chciała dźgnąć tym nożem, ale mąż ją złapał i rozcięła mu najpierw rękę - powiedziała Polsat News matka dziewczyny. Zaczęli się szarpać jeszcze, mąż zadzwonił po policję, ja wybiegłam do sąsiadki - kontynuowała.

To wtedy 19-latka zadała ojczymowi cios nożem w szyję. Pod nieobecność matki 19-latka zaatakowała 39-letniego ojczyma - wskazał w rozmowie Fakt24 kom. Paweł Łotocki z Komendy Powiatowej Policji w Będzinie. Wróciłam na górę, mąż już się trzymał za szyję. Reanimowałam go, ale po prostu się nie udało - powiedziała Polsat News żona ofiary.

Cios okazał się śmiertelny. Mężczyzna wykrwawił się na śmierć.

Jak dodają policjanci, niewykluczone, że na zachowanie 19-latki wpływ miał też alkohol - po badaniach okazało się, że miała go w organizmie ponad promil.

Po ataku na ojczyma 19-latka uciekła z domu. Kilkadziesiąt minut później została zatrzymana przez policjantów w Piekarach Śląskich, kilka kilometrów od miejsca zbrodni.