Angela Merkel przyjedzie dziś do Warszawy. Kanclerz Niemiec spotka się między innymi z premier Beatą Szydło, prezydentem Andrzejem Dudą oraz prezesem PiS-u Jarosławem Kaczyńskim.

REKLAMA

Podczas spotkań Angeli Merkel z najważniejszymi osobami w państwie zapewne padnie nazwisko szefa Rady Europejskiej. Donald Tusk zadeklarował już, że jest gotów pełnić tę funkcję podczas drugiej kadencji.

Angela Merkel może sprawić, że polskie władze bardziej przychylnie spojrzą na Tuska w Brukseli.

Zależy, co pani kanclerz postanowi położyć na stole - mówił nam doradca prezydenta prof. Andrzej Zybertowicz.

Wiemy, że premier Szydło chce rozmawiać między innymi o Polonii. O sytuacji Polaków mieszkających w Niemczech, upominam się o to zawsze i wszędzie - mówiła na antenie RMF FM.

Do tego Brexit i przyszłość Europy. Jak dowiadujemy się nieoficjalnie, w negocjacjach dotyczących Donalda Tuska, rząd chce powalczyć o swoją wizję reformy Unii Europejskiej.

Ta reforma miałaby polegać na znacznym wzmocnieniu roli parlamentów poszczególnych państw Unii w procesie decyzyjnym wspólnoty, a także przekazaniu im części kompetencji Brukseli. Prawdopodobnie pojawi się też prośba, by Komisja Europejska przestała wtrącać się w sprawy państw członkowskich.

Jednym z punktów wizyty Angeli Merkel w Warszawie jest spotkanie z prezesem Prawa i Sprawiedliwości Jarosławem Kaczyńskim. Gdy lider PiS stał na czele rządu, przekonywał ją, że Niemcy powinni raz na zawsze wyrzec się wszelkich roszczeń majątkowych wobec Polski.

Chłodem wiało też przed wyborami w 2011 roku. Jarosław Kaczyński w swojej książce stwierdził wówczas, że wybór Angeli Merkel na szefa niemieckiego rządu nie był czystym zbiegiem okoliczności. I choć nie rozwijał tej myśli, niemieckie media odczytały jego słowa jako sugestię, że za sukcesem Merkel stało Stasi.

Dziś prezes PiS chce budować z nią sąsiedzkie partnerstwo i przekonuje, że byłoby dobrze dla Polski, gdyby szefowa niemieckiego rząd znowu wygrała wybory.

Angela Merkel spotka się też z liderami opozycji: Grzegorzem Schetyną i Władysławem Kosiniakiem-Kamyszem. Powód spotkania wyłącznie z liderami PO i PSL jest dość prozaiczny - te ugrupowania należą do Europejskiej Partii Ludowej, podobnie jak CDU Angeli Merkel. Podczas tych spotkań można za to spodziewać się mocnego lobbingu na rzecz drugiej kadencji Donalda Tuska jako szefa Rady Europejskiej.


(j.)