Nocna akcja GOPR w Parku Narodowym Gór Stołowych. Pomocy potrzebował mężczyzna, który spadł z wysokości i kilka godzin nieprzytomny leżał w śniegu. Turysta sam wezwał pomoc.

REKLAMA


Mężczyzna był przygotowany na wyjście w góry. Szedł prawdopodobnie z Karłowa w okolice Skalnych Grzybów. Tam prawdopodobnie zszedł ze szlaku, by zrobić zdjęcie, poślizną się i spadł z wysokości. Po upadku turysta stracił przytomność. Wszystko wskazuje na to, że odzyskał ją dopiero po kilku godzinach, bo ostatnie zdjęcia, które zrobił, były wykonane jeszcze, gdy było jasno, a pomoc wezwał około godziny dwudziestej.

Poszkodowany sam wezwał GOPR. Kontakt był jednak utrudniony ze względu na słabą jakość łącza. W góry wysłano trzy zespoły ratowników, którzy na quadach, pieszo i nartach przeszukiwali teren. Dzięki temu, że 23-latek podał charakterystyczne punkty udało się go ostatecznie odnaleźć.

Mężczyzna z urazami szyi i żeber oraz wychłodzony został zwieziony przez ratowników do Batorowa, skąd trafił do szpitala.

Ratownicy podkreślają, że 23-latek był dobrze przygotowany do wyjścia w góry. Cała akcja to efekt nieszczęśliwego wypadku.

Autor: Bartek Paulus
Opracowanie: Joanna Potocka