Znany pisarz Jakub Żulczyk nazwał Andrzeja Dudę "debilem". Został oskarżony

Poniedziałek, 22 marca (22:25)

Do Sądu Okręgowego w Warszawie trafił akt oskarżenia w sprawie znieważenia Prezydenta RP na jednym z serwisów społecznościowych - poinformowała w poniedziałek PAP warszawska prokuratura okręgowa. Chodzi o znanego pisarza Jakuba Żulczyka.

Pisarz poinformował o sprawie na swoim Facebooku. Idzie o wpis na Facebooku nt wyborów w USA, w którym to, napisałem, cytuję: "Andrzej Duda jest debilem" - podkreślił.

Co ciekawe, ja i reprezentujący mnie w tej sprawie mecenas Krzysztof Nowiński nie dowiedzieliśmy się o tym oficjalnie i na piśmie, tylko z zaprzyjaźnionego z władzą portalu "wPolityce". Tak to działa nad Wisłą - dodał. Nie zamierzam zachowywać się jak warszawska prokuratura i ustosunkowywać się teraz do tego, czy zarzuty są słuszne, czy nie. To sprawa między mną a moim adwokatem. O tym, czy przyznaję się do winy, czy nie, dowie się najpierw sąd, a dopiero potem media, i te zwykłe, i te społecznościowe - napisał Żulczyk.

Autor "Ślepnąc od świateł" dodał także, że najprawdopodobniej jest "pierwszym od bardzo dawna pisarzem w tym kraju, który stanie przed sądem za to, co napisał".

Rzeczniczka warszawskiej Prokuratury Okręgowej Aleksandra Skrzyniarz potwierdziła PAP, że śledczy skierowali do sądu okręgowego w Warszawie akt oskarżenia przeciwko Żulczykowi. Oskarżonemu zarzucono popełnienie czynu polegającego na publicznym znieważeniu 7 listopada ub.r. na profilu w serwisie społecznościowym Prezydenta RP, poprzez użycie wobec niego określenia powszechnie uznanego za obraźliwe - przekazała.

O sprawie jako pierwszy poinformował portal wpolityce.pl. Chodziło o komentarz do wpisu Andrzeja Dudy po wyborach prezydenckich w USA. Gratulacje dla Joe Bidena za udaną kampanię prezydencką; w oczekiwaniu na nominację Kolegium Elektorów Polska jest zdeterminowana, by utrzymać wysoki poziom i jakość partnerstwa strategicznego z USA - napisał wtedy prezydent Duda.

(...) nigdy nie słyszałem, aby w amerykańskim procesie wyborczym było coś takiego, jak "nominacja przez Kolegium Elektorskie". Biden wygrał wybory. Zdobył 290 pewnych głosów elektorskich, ostatecznie, po ponownym przeliczeniu głosów w Georgii, zdobędzie ich zapewne 306, by wygrać, potrzebował 270. Prezydenta-elekta w USA "obwieszczają" agencje prasowe, nie ma żadnego federalnego, centralnego ciała ani urzędu, w którego gestii leży owo obwieszczenie. Wszystko co następuje od dzisiaj - doliczenie reszty głosów, głosowania elektorskie - to czysta formalność. Joe Biden jest 46 prezydentem USA. Andrzej Duda jest debilem - brzmiał wpis Żulczyka.

Prok. Skrzyniarz zaznaczyła zaś, że śledztwo w tej sprawie rozpoczęło się po zawiadomieniu osoby prywatnej. Przesłuchany w charakterze podejrzanego nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśnienia. Wskazał, że wypowiedź stanowiła krytyczną ocenę działań prezydenta - dodała prokurator.

W ocenie prokuratury użyte przez podejrzanego określenie jest obraźliwe. Niedopuszczalne jest uznanie użytego słowa za merytoryczną krytykę, akceptowalną w ramach konstytucyjnej wolności wypowiedzi - oceniła prokuratura.

Zgodnie z Kodeksem karnym, "kto publicznie znieważa Prezydenta RP, podlega karze pozbawienia wolności do lat 3".

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Adam Zygiel

RMF24-PAP