Zdewastowali mur kirkutu. Szkodę jednak naprawili

Piątek, 11 czerwca (16:37)

Trzej oświęcimianie, którzy zdewastowali mur kirkutu w swoim mieście, w ramach resocjalizacji odmalowali ogrodzenie i uporządkowali park Pamięci Wielkiej Synagogi. Jak poinformowało oświęcimskie Centrum Żydowskie, do zdarzenia doszło zimą. Mężczyźni na murze umieścili m.in. nazistowskie symbole.

Umieszczanie symboli nazizmu na miejscach pamięci ofiar niemieckiego ludobójstwa, a w dodatku w mieście będącym światowym symbolem masowego mordu zorganizowanego przez III Rzeszę, jest aktem zasługującym na najmocniejsze potępienie. Mimo tego postanowiliśmy podjąć współpracę z panami, wierząc, że ten gest pozwoli im zrozumieć, co zrobili - powiedział dyrektor Centrum Żydowskiego Tomasz Kuncewicz.

Instytucja poinformowała, że na wniosek adwokatów Centrum przygotowało dla mężczyzn program edukacyjny.

Młodzi oświęcimianie zwiedzili z muzealnym pedagogiem jedyną zachowaną w mieście synagogę oraz muzeum (żydowskie - przyp. red.). Wspólnie z wolontariuszami Centrum Żydowskiego oraz Międzynarodowego Domu Spotkań Młodzieży odmalowali zdewastowany mur cmentarza, a dodatkowo pomogli uporządkować park Pamięci Wielkiej Synagogi - podał Kuncewicz.

Szybko zostali ujęci

Dwaj mieszkańcy Oświęcimia 10 stycznia zbezcześcili mur frontowy okalający zabytkowy, 200-letni cmentarz Żydowski. Umieścili na nim symbole nazistowskie: litery SS i swastykę. Trzeci zdewastował boczny fragment muru, a także monument upamiętniający przedwojenną Wielką Synagogę. Policja szybko ich ujęła.

Prokurator zarzucił 20-latkom publiczne propagowanie nazizmu i zniszczenia zabytku, a 19-latkowi, który na bocznym murze naniósł swój pseudonim, uszkodzenie zabytku. Przyznali się do zarzutów i wyjaśnili, że dopuścili się występku pod wpływem alkoholu, a nie z powodu chęci propagowania nazizmu.

Cytat

Zgodnie z polskim prawem, kto publicznie propaguje faszystowski lub inny totalitarny ustrój państwa lub nawołuje do nienawiści na tle różnic narodowościowych, etnicznych, rasowych, wyznaniowych albo ze względu na bezwyznaniowość, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2
przypomniało Centrum Żydowskie.

Cmentarz Żydowski w Oświęcimiu jest jednym z nielicznych śladów po społeczności żydowskiej, która współtworzyła miasto od XVI wieku aż do Holokaustu. Podczas wojny całkowicie zniszczyli go Niemcy. Po wojnie został częściowo odbudowany przez nieliczną grupę ocalonych z zagłady żydowskich oświęcimian. Obecnie jest własnością Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Bielsku-Białej.

W Oświęcimiu przed II wojną światową co drugi mieszkaniec był Żydem. Ich historia zakończyła się z odejściem ostatniego - Szymona Klugera, który w 2000 r. spoczął na tamtejszym kirkucie.

Centrum jest współcześnie jedynym śladem po żydowskiej obecności w mieście, którego nazwę podczas wojny Niemcy zmienili na Auschwitz. Jego celem jest kultywowanie pamięci o żydowskich mieszkańcach, a także edukacja ze szczególnym uwzględnieniem problematyki Holokaustu i współczesnych zagrożeń związanych z nietolerancją. Pod jego auspicjami działa muzeum, centrum edukacyjne i synagoga. Opiekuje się także parkiem Pamięci Wielkiej Synagogi, w miejscu zniszczonej przez Niemców świątyni.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Karol Żak