Zagadkowa śmierć w Radomiu. Spędził w szpitalu kilka minut, dwie godziny później znaleziono ciało

Wtorek, 20 września 2016 (11:59)
Aktualizacja: Wtorek, 20 września 2016 (15:17)

Tajemnicza śmierć w Radomiu. Bezdomny, 64-letni mężczyzna, który wczoraj około 07:00 rano został przywieziony do jednego z tamtejszych szpitali, dwie godziny później został znaleziony martwy w opuszczonym budynku przy ul. Kopernika.

Jak nieoficjalnie dowiedział się reporter RMF FM Patryk Michalski, wizyta w szpitalu trwała bardzo krótko - mężczyzna został z niego wypisany o 7:05, a chwilę później wywieziony na wózku inwalidzkim przez pracowników ochrony. Ta kwestia bulwersuje najbardziej: ochroniarze zmierzali bowiem w kierunku budynku, w którym chwilę po 09:00 przechodzień znalazł zwłoki. 

Policji udało się już ustalić tożsamość mężczyzny. Z informacji naszego reportera wynika, że 64-latek nie miał na ciele żadnych widocznych obrażeń zewnętrznych.

Sprawą zajęły się policja i prokuratura. Śledztwo jest na razie na wstępnym etapie. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn do czasu wyjaśnienia sprawy. To prawdopodobnie właśnie ochroniarze szpitala.

Teraz trwa gromadzenie dowodów, w tym zabezpieczanie nagrań z miejskiego monitoringu. Z doniesień reportera RMF FM wynika, że na zabezpieczonym nagraniu widać, jak ochroniarze najpierw wywożą mężczyznę na wózku inwalidzkim w kierunku ulicy Kopernika, a po chwili wracają - już z pustym wózkiem. 

Zagadkowa śmierć w Radomiu, zobacz!

Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Radomiu. Posłuchaj!

(edbie, abs)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska