​Zadała synkowi osiem ciosów nożem. Prokuratura zmienia zarzut

Piątek, 1 lutego 2019 (15:35)

Zarzut zabójstwa dwuletniego synka z motywacji zasługującej na szczególne potępienie postawiła Prokuratura Okręgowa w Przemyślu 35-letniej Brazylijce. Tym samym śledczy zmienili kobiecie zarzut. Wcześniej była podejrzana o zabójstwo dziecka.

35-letnia Brazylijka Andrea Cristina P. od kilku lat mieszka w Polsce.

Do zbrodni doszło w lutym ubiegłego roku. Matka i dziecko trafili do szpitala po pożarze domu w Śliwnicy w powiecie przemyskim. Ogień prawdopodobnie wznieciła kobieta, by ukryć zabójstwo.

W szpitalu okazało się, że Wiktor miał rany kłute klatki piersiowej. Dziecko zmarło w szpitalu. Ranna była również matka chłopczyka. Ale - jak ustalono - rany zadała sobie sama.

Policja na miejscu zabezpieczyła kilka noży, wśród nich narzędzie zbrodni.

Gdy zadawała ciosy, synek siedział jej na kolanach

Andrea Cristina P. zadała 2-letniemu synkowi Wiktorowi osiem ciosów nożem w klatkę piersiową. Na podstawie kształtu ran ustalono, że chłopczyk prawdopodobnie siedział na kolanach matki, gdy ta zadawała mu ciosy. Chłopiec zmarł na skutek masywnego krwotoku wewnętrznego.

Jak poinformowała prok. Beata Starzecka-Skrzypiec, zastępca prokuratora okręgowego w Przemyślu, analiza zgromadzonego dotychczas w śledztwie materiału dowodowego pozwoliła na zmianę zarzutu postawionego matce chłopczyka.

Kobiecie grozi wyższa kara

Wobec zmiany zarzutu kobiecie grozi wyższa kara. Kodeks karny mówi, że kto zabija człowieka w wyniku motywacji zasługującej na szczególne potępienie podlega karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 12, albo karze 25 lat lub dożywocia.

35-letnia Brazylijka przebywa w tej chwili na obserwacji psychiatrycznej w warunkach zamkniętych. O taką wniósł zespół biegłych: dwóch psychiatrów i psycholog. Wcześniej przeprowadzili jednorazowe badanie podejrzanej. Uznali jednak, że nie jest to wystarczające, i że do uzyskania pełnego i ostatecznego rozpoznania stanu psychicznego podejrzanej i wydania opinii w tej sprawie konieczna jest obserwacja psychiatryczna.

Chodzi o ustalenie, czy kobieta była poczytalna w chwili popełniania zarzucanych jej czynów.

Taka obserwacja trwa 4 tygodnie i może zostać przedłużona na wniosek biegłych. Zgodę na obserwację wydał sąd.


 

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Monika Kamińska

RMF/PAP