Wybory samorządowe przygrywką do unijnego referendum

Poniedziałek, 4 listopada 2002 (09:15)

Wynik wyborów samorządowych w Polsce - na razie nieoficjalny - wskazuje, że zapowiedziane na maj przyszłego roku referendum unijne będzie dla rządu bardzo trudne, a nawet może zostać przegrane. To opinia analityków amerykańskiego banku inwestycyjnego Lehman Brothers.

W swoim cotygodniowym komentarzu dotyczącym rynków rozwijających się bankowcy wskazują na dwa powody: dobre wyniki eurosceptyków i niską frekwencję. Poparcie dla prounijnych partii SLD i Platformy Obywatelskiej okazało się - zdaniem banku - niższe od oczekiwań, a poparcie eurosceptycznych - PSL-u i Ligi Polskich Rodzin - wyższe od zakładanego.

Drugim powodem do obaw jest - według analityków - niska frekwencja. 63 procent Polaków popiera wejście do Unii Europejskiej. Z punktu widzenia eurosceptyków najlepszą strategią byłoby skłonienie swoich zwolenników do pozostania w domach. Tym samym frekwencja mogłaby być poniżej 50-procentowego progu, a wynik nie będzie miał mocy prawnej - podkreślają analitycy Lehman Brothers.

Dziś nasi brukselscy negocjatorzy rozpoczynają finalną faza rokowań z Unią w sprawie pieniędzy i rolnictwa. Wynik tych negocjacji określi ostateczne warunki naszego członkostwa w Unii.

09:15

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

-