Wichury nad Śląskiem i Opolszczyzną: Nie żyje jedna osoba

Czwartek, 25 października 2018 (09:04)

Śmiertelny wypadek samochodowy i prawie 150 strażackich interwencji. To bilans wichur, które minionej doby przeszły nad Opolszczyzną i Śląskiem.

Na autostradzie A1 w powiecie będzińskim w środę wieczorem zginął kierowca, którego auto uderzyło w bariery. Najprawdopodobniej mężczyzna stracił panowanie nad samochodem z powodu bardzo silnego podmuchu wiatru.

Połamane przez wiatr gałęzie na ponad 12 godzin zablokowały trasę kolejową Wisła-Ustroń. Z kolei w Opolu zerwana w czasie wichury część dachu uszkodziła samochód.

W Strzelcach Opolskich powalone przez wiatr drzewo przewróciło się na dwa stojące na parkingu auta. Natomiast w Nysie i Namysłowie strażacy musieli usuwać zagrażające przechodniom uszkodzone części dachów.

W czwartek najmocniej wiać będzie w Zachodniopomorskiem.

1900 razy strażacy interweniowali we wtorek i w środę w związku z pogodą - poinformował w czwartek rzecznik prasowy komendanta głównego PSP st. bryg. Paweł Frątczak.

We wtorek strażacy otrzymali 530 zgłoszeń. W środę było ich już 1370. Najwięcej razy strażacy byli proszeni o pomoc w woj. małopolskim (160 razy), mazowieckim (152 razy), warmińsko-mazurskim (152 razy).

W czwartek do godz. 6 nadal bez prądu było ponad 1600 gospodarstw domowych.

W czwartek IMIGW wydał ostrzeżenia meteorologiczne dla sześciu powiatów w woj. zachodniopomorskim. Jest to ostrzeżenie I stopnia.

(ug)     

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Marcin Buczek