Wichury nad Polską. Pracowita noc dla strażaków

Czwartek, 5 grudnia 2013 (20:23)
Aktualizacja: Piątek, 6 grudnia 2013 (00:26)

Ponad 360 razy wyjeżdżali w czwartek strażacy, by walczyć ze skutkami wichur szalejących w całej Polsce. Najwięcej zgłoszeń pochodziło z województw: zachodniopomorskiego, dolnośląskiego, łódzkiego, pomorskiego i warmińsko-mazurskiego.

Z powodu silnego wiatru w czwartek wieczorem runął 40-metrowy komin ciepłowni w Bolesławcu. Na szczęście nikomu nic się nie stało. To była metalowa, ocieplona konstrukcja. Złamała się na wysokości mniej więcej 10 metrów, a potem runęła. Gigantyczna rura upadła między budynkami ciepłowni. Nikt nie został poszkodowany. Mieszkańcy Bolesławca mogą mieć jednak zimne kaloryfery tej nocy - w ciepłowni musi być teraz wprowadzony plan awaryjny.

Na Dolnym Śląsku wiatr wiał z prędkością do 80 km/h. Do północy strażacy interweniowali kilkadziesiąt razy. Usuwali przede wszystkim połamane drzewa z dróg. Z powodu obfitych opadów śniegu i porywistego wiatru zamknięto dla aut ciężarowych przejście graniczne z Czechami w Jakuszycach.

W nocy z czwartku na piątek bez prądu było 44,5 tys. gospodarstw domowych na północy kraju! Silny wiatr uszkodził linie energetyczne m.in. w Koszalinie, Słupsku, Toruniu, Elblągu, Olsztynie, Płocku, Gdańsku i Kaliszu. Przed północą potężna awaria pozbawiła prądu całe Świnoujście.

Na Pomorzu Zachodnim najgorzej było w powiatach białogardzkim i drawskim. Wieczorem przez kilkanaście minut ciemno było w Kołobrzegu. Światło zgasło też w całym Trzebiatowie. Na szczęście tylko na kwadrans.

Wieczorem strażacy w Zachodniopomorskiem wyjeżdżali kilkadziesiąt razy do usuwania skutków wichury. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale, są pierwsze straty. Konar spadł na samochód zaparkowany przy ulicy Zaleskiego w Szczecinie. W aucie nikogo nie było. Na ul. Podgórnej w Szczecinie wiatr zerwał kawałek dachu. W rejonie Szczecinka i Świdwina wiatr połamał słupy energetyczne.

Do tej pory na szczęście nie ma informacji o jakichkolwiek poszkodowanych przez wichurę osobach. Na razie najsilniej wiało w Łebie - wiatr osiągnął tam prędkość 90 km/h. Po północy synoptycy spodziewają się porywów przekraczających 130 km/h.

Z powodu huraganu Ksawery odwołane zostały wieczorne przyloty do Warszawy z Bydgoszczy, Hamburga, Kopenhagi i Szczecina.

Będzie wiać do soboty

Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej przestrzega, że w całej Polsce będzie wiać aż do soboty.

W nocy wiatr z kierunku południowo-zachodniego i zachodniego będzie miał średnią prędkość 50 km/h, na zachodzie, północy i w centrum - do 65 km/h, w strefie nadmorskiej - do 80 km/h. W porywach osiągnie od 80 do 110 km/h, na Wybrzeżu do 125 km/h. Najgroźniejsza będzie sytuacja w piątek w godzinach porannych - na wybrzeżu porywy mogą osiągać 135 km/h.

Z piątku na sobotę silny wiatr będzie się utrzymywał w północnej części kraju, szczególnie na Wybrzeżu, porywy osiągną 100 km/h.

W sobotę przewidywane jest słabnięcie wiatru - w porywach od 60 do 70 km/h na przeważającym obszarze kraju, nad morzem porywy osiągną 70 do 80 km/h. 

Według zapowiedzi IMGW przechodzący w nocy nad naszym krajem front atmosferyczny zmieni kierunek wiatru. Najpierw wiatr z kierunku południowo-zachodniego sprawi, że poziom Bałtyku i wód przybrzeżnych się obniży. Później jednak wiatr zacznie wiać z północnego zachodu. To będzie sytuacja troszkę bardziej niebezpieczna, bo wiatr z tego kierunku zwykle powoduje, że woda z Bałtyku wlewa się do rzek przybrzeżnych - tłumaczyła Grażyna Dąbrowska z IMGW.

Oprócz silnego wiatru nastąpi wymiana masy powietrza. O ile teraz jesteśmy w powietrzu stosunkowo ciepłym, wilgotnym, polarno-morskim, o tyle po przejściu frontu zacznie do nas spływać powietrze zimne i arktyczne. Przyniesie opady deszczu przechodzącego w deszcz ze śniegiem czy śnieg. (...) Ta sytuacja będzie miała miejsce już dzisiejszej nocy i obejmie swoim wpływem cały obszar kraju - zaznaczyła Dąbrowska.

Przejście frontu atmosferycznego wpłynie na poziom wód przybrzeżnych. W nocy przewidywane są znaczne wahania - spadki, a później wyraźny wzrost stanu wody. W rejonie Żuław, gdzie poziom wody już jest wysoki, mogą wystąpić lokalne podtopienia. Może też padać marznący śnieg, co pogorszy sytuację na drogach.

Zwracajmy uwagę, gdzie parkujemy

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji zaleca śledzenie komunikatów i ostrzeżeń hydro- i meteorologicznych, zamknięcie wszystkich okien i drzwi balkonowych w mieszkaniach i domach, zabezpieczenie przed wiatrem przedmiotów na balkonach, tarasach i posesjach, ograniczenie wychodzenia na zewnątrz budynków, unikanie przechodzenia i parkowania samochodów pod drzewami, liniami energetycznymi, tablicami reklamowymi lub wzdłuż ścian starych budynków.

Centrum Zarządzania Kryzysowego w Poznaniu (Wielkopolskie) wydało ostrzeżenie przed silnym wiatrem, który ma wystąpić w regionie w nocy oraz w piątek przed południem. Jego prędkość ma dojść nawet do 120 km na godz. CZK apeluje do mieszkańców o zabezpieczanie mienia i zapewnia, że wielkopolska straż jest przygotowana. "Monitorujemy sytuację i informacje, jakie docierają do nas z Instytutu Meteorologii. Jesteśmy w gotowości do interwencji. Nie ma potrzeby, żeby pracowała większa liczba strażaków" - twierdzi rzecznik wielkopolskiej straży Sławomir Brandt.   

Z kolei w Katowicach w związku ze spodziewanym huraganem od godz. 20 w czwartek do odwołania zamknięta dla ruchu będzie ul. Matejki - podał magistrat. Decyzję podjęto na wniosek Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego, w związku ze złym stanem technicznym kamienicy na rogu ul. Słowackiego i Matejki. Nadzór budowlany obawia się, że w wyniku silnych porywów wiatru zagrożona jest konstrukcja budynku, szczególnie drewniany dach. Cały ruch samochodowy zostanie poprowadzony ulicami Sądową, Goeppert-Mayer i Słowackiego.

(mpw)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM/PAP