Warmia i Mazury szczególnie zagrożone boreliozą

Czwartek, 24 lipca 2008 (11:45)

Trzy czwarte przypadków boreliozy w Polsce zdiagnozowano w dwóch regionach: na Warmi i Mazurach oraz na Podlasiu. Tam krętkami Borrelia zaraziło się w tym roku już pięćset osób.

Borelioza to niebezpieczna choroba przenoszona przez kleszcze. Wywołują ją bakterie zwane krętkami Borrelia; szacuje się, że ich nosicielem może być co piąty kleszcz. Charakterystycznym objawem pierwszego etapu rozwoju boreliozy jest tzw. rumień wędrujący. Na początku ma ok. 2 cm, później rozszerza się pierścieniowo, w końcu blednie pośrodku i zanika. Jeśli zauważymy u nas takie objawy, natychmiast trzeba skontaktować się z lekarzem. Zdarza się jednak i tak, że borelioza wykrywana jest kilka lat później:

A jak uniknąć choroby? Najlepiej nie dopuścić do kontaktu z kleszczem. Dlatego podczas pieszych wędrówek w lesie czy górach pomoże nakrycie głowy, wysokie buty czy płaszcz. Koniecznie pamiętajmy o kontroli całego ciała po takiej wycieczce.

Ukłucie kleszcza zazwyczaj jest niezauważalne. Gdy tylko wczepi się w nasze ciało, wtryskuje do rany ofiary ślinę, która zawiera związki przeciwbólowe, dzięki którym ofiara najczęściej nie czuje, że została zaatakowana. Jeśli na naszym ciele znajdziemy kleszcza, należy go jak najszybciej usunąć. Jeśli reakcja nastąpi w ciągu 24 godzin, ryzyko zakażenia chorobami przenoszonymi przez te pasożyty zostanie zminimalizowane.

Bardzo ważny jest sposób wyjęcia kleszcza. Lekarze podkreślają, że należy go chwycić delikatnie pęsetą przy samej skórze i wyciągnąć zdecydowanym ruchem obrotowym. Po wyjęciu kleszcza miejsce ukłucia należy starannie zdezynfekować. Nie wolno smarować kleszcza tłuszczem, ponieważ wówczas dusi się i zwiększa wydzielanie śliny, w której mogą występować zarazki.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM - newsroom