W Kościele katolickim dziś Wielki Piątek

Piątek, 19 kwietnia 2019 (05:56)
Aktualizacja: Piątek, 19 kwietnia 2019 (12:31)

Kościół katolicki obchodzi dziś drugi dzień Triduum Paschalnego - Wielki Piątek, upamiętniający śmierć Chrystusa na krzyżu. W kościołach odprawiana jest liturgia Męki Pańskiej.

Wieczorem w Warszawie ulicami Starego Miasta przejdzie pod raz 25. centralna Droga Krzyżowa. Przewodniczyć będzie jej metropolita warszawski kard. Kazimierz Nycz. Dla wierzących Wielki Piątek jest dniem ścisłego postu.

W Kalwarii Zebrzydowskiej dziś Misterium Męki Pańskiej, które zaczęło się przy kaplicy Kajfasza. To stamtąd wyruszyła procesja Drogi Krzyżowej do kościoła Ukrzyżowania. Tam odbyła się liturgia wielkopiątkowa. Po jej zakończeniu symboliczne ciało Chrystusa zostało przeniesione w procesji do kaplicy Grobu Pana Jezusa.

Tradycja odprawiania w Kalwarii Zebrzydowskiej misterium sięga czasów powstania sanktuarium, czyli początków XVII w.

Droga Krzyżowa w Koloseum o ofiarach niewolnictwa, handlu ludźmi, migrantach

Los kobiet - ofiar niewolnictwa i handlu ludźmi, zmuszanych do prostytucji na ulicach Rzymu i innych miast, cierpienia migrantów, którzy toną w drodze do Europy, są odrzucani i traktowani jak wrogowie - to tematy rozważań tegorocznej Drogi Krzyżowej w Koloseum.

Ogłoszone przez Watykan rozważania Drogi Krzyżowej w Wielki Piątek pod przewodnictwem papieża Franciszka napisała na jego prośbę 80-letnia włoska zakonnica Eugenia Bonetti ze zgromadzenia Misjonarek Matki Bożej Pocieszenia. Kieruje ona stowarzyszeniem "Slaves no more", które niesie pomoc ofiarom niewolnictwa, zwłaszcza kobietom zmuszanym do prostytucji.

We wprowadzeniu do rozważań, które zostaną odczytane w piątkowy wieczór w Koloseum, zakonnica podkreśliła: "Zgromadzeni w tym świętym miejscu, na którym wiele tysięcy ludzi poniosło w przeszłości męczeństwo za trwanie w wierności Chrystusowi, chcemy teraz przejść tę drogę krzyżową razem ze wszystkimi ubogimi, wykluczonymi ze społeczeństwa i nowymi ukrzyżowanymi dzisiejszej historii, ofiarami naszych zamknięć, władzy i prawa, ślepoty i egoizmu, ale przede wszystkim naszego serca znieczulonego obojętnością".

Jest ona chorobą, na którą cierpimy również my, chrześcijanie - przyznała włoska zakonnica Eugenia Bonetti ze zgromadzenia Misjonarek Matki Bożej Pocieszenia.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM/PAP