Ustawa o prądzie pod lupą KE. Na razie nieformalnie

Czwartek, 3 stycznia 2019 (18:20)

Komisja Europejska już zajmuje się - na razie wstępnie i nieformalnie - polską ustawą neutralizującą podwyżki cen prądu w tym roku. "Oczekiwalibyśmy, że Polska notyfikuje ustawę dotyczącą cen energii" - powiedziała rzeczniczka Komisji Europejskiej Mina Andreewa.

Państwa członkowskie są zobowiązane do notyfikowania Komisji Europejskiej o wszelkich działaniach pomocy publicznej przed ich wdrożeniem. Do tej pory nie otrzymaliśmy notyfikacji od polskich władz, ale tego byśmy oczekiwali - powiedziała rzeczniczka KE.

Działamy na podstawie prawa europejskiego. Zgodnie z nim takie działania powinny być notyfikowane, aby Komisja mogła się im przyjrzeć. Tą kwestią zajmiemy się, gdy otrzymamy notyfikację - dodała.

Jak powiedział brukselskiej korespondentce RMF FM jeden z unijnych dyplomatów, to oznacza, że KE już dokonała wstępnej analizy i ma podejrzenia, że w ustawie chodzi o zakazaną w UE pomoc państwa, która powinna być notyfikowana.

Notyfikacja to formalna procedura zgłoszenia pomocy państwa do akceptacji Brukseli. Wiąże się z koniecznością wypełnienia odpowiednich formularzy, a przede wszystkim z obowiązkiem  zawieszenia ustawy do czasu wydania przez Brukselę decyzji.

Warszawa uważa jednak, że przewidziane w nowej ustawie rekompensaty dla spółek to nie jest pomoc publiczna. Jeżeli Warszawa nie podejmie rozmów z Brukselą, to KE sama zacznie zadawać pytania. Może nawet wszcząć postępowanie wyjaśniające.

Negatywna decyzja KE oznaczałaby, że firmy musiałyby zwracać rekompensaty i to z procentami.

Chodzi o nową ustawę obniżającą ceny energii elektrycznej w Polsce, która weszła w życie 1 stycznia. Obniża ona akcyzę na prąd, zmniejsza tzw. opłatę przejściową i ustala ceny energii na poziomie z 30 czerwca 2018 r. W czasie prac sejmowych posłowie opozycji wyrażali obawy o to, czy proponowane przez rząd rozwiązania, w szczególności rekompensaty dla spółek, nie okażą się niedozwoloną pomocą publiczną, którą zakwestionuje KE.

Zgodnie z polską ustawą umowy na dostawy energii w 2019 r., jeśli zakładają wzrost cen w stosunku do poprzedniej umowy danego podmiotu, do 1 kwietnia 2019 r. będą musiały być skorygowane do poziomu z połowy 2018 r., z mocą od 1 stycznia 2019 r. Sprzedawcy, którzy w 2019 r. kupią energię na rynku drożej niż ustalona cena sprzedaży, będą otrzymywali bezpośredni zwrot utraconego przychodu z tworzonego przez nowelizację Funduszu Wypłaty Różnicy Ceny.

Na wypłatę różnicy cen zarezerwowano 4 mld zł. Fundusz ma zostać zasilony 80 proc. pieniędzy ze sprzedaży przez rząd w 2019 r. dodatkowych 55,8 mln uprawnień do emisji CO2.

Opracowanie: Katarzyna Szymańska-Borginon, Magdalena Partyła

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Katarzyna Szymańska-Borginon

Magdalena Partyła

RMF/PAP