„UWAGA! Upał zwiększa ryzyko zatrucia czadem. Jeśli używasz piecyków lub kuchenek gazowych, wietrz mieszkanie. Gdy źle się poczujesz - wezwij pomoc” - SMS-y o takiej treści zostały rozesłane przez RCB do mieszkańców całego kraju.
Instytut Meteorologii i Gospodarki Wodnej wydał ostrzeżenia dotyczące upałów i burz, które obejmują niemal całą Polskę. Na południowym wschodzie kraju alerty mają trzeci, czyli najwyższy stopień.
Dlaczego czad jest szczególnie groźny w upalne dni?
Z czego wynika ryzyko zatrucia czadem w upalne dni? Eksperci tłumaczą, że podczas upałów może dojść do osłabienia naturalnego ciągu w przewodach kominowych i wentylacyjnych.
Gdy temperatura na zewnątrz jest wysoka, różnica temperatur między powietrzem wewnątrz budynku a powietrzem zewnętrznym staje się niewielka. W takich warunkach spaliny mogą nie być skutecznie odprowadzane, a w skrajnych przypadkach mogą cofać się do pomieszczeń.
Strażacy ostrzegają, że szczególnie duże zagrożenie występuje w mieszkaniach w gazowe przepływowe podgrzewacze wody, zwłaszcza gdy urządzenia znajdują się w łazienkach.
Wśród czynników zwiększających ryzyko są m.in.:
- szczelnie zamknięte okna,
- niedrożne kratki wentylacyjne,
- niesprawne przewody kominowe,
- niesprawne urządzenia gazowe,
- samodzielne przeróbki instalacji wentylacyjnej, gazowej lub kominowej.
Jakie są objawy zatrucia czadem?
Czad, czyli tlenek węgla, jest gazem bezwonnym, bezbarwnym i pozbawionym smaku. Objawami lżejszego zatrucia nim są ból i zawroty głowy, osłabienie i nudności.
Następstwem ostrego zatrucia czadem - przy dużych stężeniach tego gazu - może być nieodwracalne uszkodzenie ośrodkowego układu nerwowego, niewydolność krążeniowo-oddechowa i śmierć.
Straż pożarna zachęca do montowania w mieszkaniach czujników czadu, które mogą odpowiednio szybko zasygnalizować zagrożenie i w ten sposób uratować nam życie. Jednocześnie przypomina, że nie zastępują one okresowych przeglądów instalacji i przewodów kominowych.