Tragiczny finał szarpaniny na środku drogi. Policja szuka świadków

Niedziela, 10 października (11:40)

Policja szuka świadków bójki kierowców, do której doszło w piątkowy wieczór na drodze krajowej nr 16 niedaleko Iławy (woj. warmińsko-mazurskie). Na drodze zginął 59-latek, który został popchnięty przez 22-latka wprost na nadjeżdżający samochód.

Jak informuje reporter RMF FM Piotr Bułakowski, policja chce przede wszystkim dotrzeć do jednej osoby. Chodzi o około 50-letniego mężczyznę, który jako pierwszy udzielał pomocy potrąconemu przez samochód mężczyźnie. Poruszał się on prawdopodobnie ciemnym mercedesem.

Zeznania tej osoby mogą pomóc w postawieniu zarzutów 22-latkowi.

Szarpanina na środku drogi

Do zdarzenia doszło w piątek, gdy było już całkowicie ciemno.

Ciężarowym mercedesem jechał 22-letni mężczyzna, oplem 59-latek. W pewnym momencie kierowcy zatrzymali się na drodze, by porozmawiać o stylu jazdy. Między panami doszło do szarpaniny - powiedziała oficer prasowa policji w Iławie Joanna Kwiatkowska. Pojazdy nie zjechały z drogi, wymiana zdań między kierowcami toczyła się na jezdni.

W czasie szarpaniny kierowców jadący z tego samego kierunku kierowca renault zobaczył stojącego na jezdni mercedesa. Sądząc, że auto uległo awarii chciał je wyminąć. Gdy je wymijał, nagle coś wpadło mu na maskę. Było ciemno, kierowca renault nie wiedział co się stało. Okazało się, że to starszy z mężczyzn biorący udział w szarpaninie. Mimo reanimacji 59-latek zmarł na miejscu - podała Kwiatkowska.

Kierowca ciężarówki pod wpływem narkotyków

Okazało się, że 22-letni kierowca ciężarowego mercedesa, który brał udział w szarpaninie był pod działaniem narkotyków, wstępne testy wykazały w jego organizmie m.in. obecność marihuanyKierowca ten został zatrzymany w policyjnej celi, zatrzymano mu prawo jazdy - podała Kwiatkowska.

Policja ustaliła, że 22-latek miał uprawnienia do kierowania ciężarówkami.

Na miejscu zdarzenia pracowała policja i prokurator. Jest to niecodzienne, tragiczne zdarzenie. Będziemy precyzyjnie wyjaśniali każdy jego aspekt. Postępowanie w tej sprawie na ten moment jest prowadzone pod kątem nieumyślnego spowodowania śmierci 59-latka - poinformowała Kwiatkowska.

Według niej, w miejscu, w którym doszło do tragedii często dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń drogowych: przekraczania prędkości i wypadkówTo wąski odcinek drogi z dobrym asfaltem, jest tam i zakręt i odcinek prosty. Kierowcy nagminnie łamią tam przepisy - powiedziała policjantka, która w ostatnich dniach informowała, że dwóch kierowców straciło tam prawo jazdy, bo przekroczyli prędkość o 50 km na godz.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Piotr Bułakowski

Karol Żak

RMF24-PAP