Tragedia w Jaśle. Nie żyje 11-latka, która wpadła do rzeki i mężczyzna, który próbował ją uratować

Czwartek, 31 maja 2018 (18:46)
Aktualizacja: Czwartek, 31 maja 2018 (21:06)

Nie żyje 11-letnia dziewczynka, która wpadła do Wisłoki w Jaśle (Podkarpackie). Wcześniej strażacy wyciągnęli z wody mężczyznę, który wskoczył do wody, by pomóc dziecku - jego także nie udało się uratować.

Do tragedii doszło w rejonie mostu przy ul. Mickiewicza w Jaśle. 

Dziecko wpadło do rzeki i porwał je wir. Na pomoc skoczył mężczyzna. Niestety oboje nie żyją -  powiedział oficer prasowy jasielskiej policji asp. sztabowy Piotr Wojtunik. Jak podkreśla, dno rzeki w tamtym rejonie "jest nierówne, pełno tam wyrw, dołów".

Na miejscu działało 6 zastępów strażaków, którzy mieli do dyspozycji łódkę, oraz 4 grupy wodno-nurkowe z Przemyśla, Sanoka i woj. małopolskiego.


Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF/PAP