Tragedia w Darłówku. Zawinili ratownicy? Adwokat rodziny chce, by sprawdziła to prokuratura

Piątek, 17 sierpnia 2018 (13:26)

Po tym, jak trójkę dzieci porwała fala w Darłówku, wiele osób zastanawia się, co przyczyniło się do tragedii. W Prokuraturze Rejonowej w Koszalinie ruszyło prokuratorskie śledztwo w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci dzieci. Tymczasem adwokat rodziców nastolatków chce kolejnego śledztwa. Powiadomił, że złoży zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez ratowników, którzy 14 sierpnia pełnili dyżur na kąpielisku.

Najpierw jedziemy na czynności na plażę w Darłówku. Prosto z plaży udaję się do prokuratury do Koszalina, by złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Zawiadomienie to dotyczy narażenia na bezpośrednie ryzyko utraty zdrowia i życia, a w konsekwencji nieumyślne spowodowanie śmierci dzieci przez osoby, które pełniły dyżur ratowniczy w tym momencie na tym kąpielisku - powiedział w piątek mecenas Paweł Zacharzewski.

Do tragedii doszło we wtorek po południu na plaży w Darłówku Zachodnim matka zgłosiła zaginięcie jej trojga dzieci, chłopców w wieku 14 i 13 lat oraz 11-letniej dziewczynki. Dzieci wypoczywały na plaży pod opieką mamy, brodziły w morzu po kolana. Kobieta na chwilę poszła do toalety z najmłodszym z dzieci. Gdy wróciła na plażę, nastolatków już nie znalazła. Kobieta wezwała pomoc. 14-letniego chłopca udało się wyłowić, bo morze wyrzuciło go w pobliże falochronu portowego. Śmigłowiec LPR zabrał go do szpitala. Następnego dnia zmarł w Koszalinie.

Dwojga zaginionych dzieci dotąd nie udało się odnaleźć. Poszukiwania kontynuuje WOPR i SAR.Mecenas Zacharzewski przyznał, że "istotne znaczenie dla sprawy" mają podawane w mediach informacje, że do zdarzenia doszło na niestrzeżonym odcinku plaży.

Niewątpliwie prokuratura będzie musiała się nad nimi pochylić. My zaproponowaliśmy świadków, zabezpieczenie nagrania z monitoringu, które mogą rozwiać te wątpliwości, czy dzieci kąpały się na plaży strzeżonej, czy też nie- powiedział mecenas.

"Ciała ofiar mogą być daleko od miejsca, w którym to się stało" Kolejny dzień poszukiwań rodzeństwa, które zniknęło w Bałtyku /TVN24/x-news


Zacharzewski jeszcze w piątek, już po złożeniu zawiadomienia, ma spotkać się z dziennikarzami przed budynkiem prokuratury, by wygłosić krótki komentarz od pokrzywdzonej rodziny i "zrównoważyć medialny przekaz".

(nm)

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF/PAP