​To o gender wszyscy mówili w 2013 roku

Wtorek, 7 stycznia 2014 (13:04)

Gender został wybrany Słowem Roku 2013 w konkursie prowadzonym przez naukowców z Instytutu Języka Polskiego UW i Fundacji Języka Polskiego. Inne wyróżnione w tym roku słowa to: ekspert, Euromajdan, janosikowe, podsłuch, słoik, tęcza.

Kempa pisze list do Tuska. Temat? "Gender"

"Gender to zagrożenie dla polskich rodzin i dzieci" - pisze Beata Kempa w liście do premiera. Wiceszefowa Solidarnej Polski krytykuje Donalda Tuska za wypowiedź w sprawie pomysłu powołania w Sejmie zespołu "Stop ideologii gender". czytaj więcej

Naukowcy z Instytutu Języka Polskiego UW i Fundacji Języka Polskiego od kilku lat analizują używanie przez polskie media języka polskiego, wybierając Słowa Dnia, Tygodnia i Miesiąca. To te słowa, których w ostatnim dniu lub tygodniu użyto w gazetach znacznie częściej, niż by się można spodziewać na podstawie danych z okresu porównawczego, mierzonego w miesiącach lub latach. Najczęstsze nazwiska, nazwy miejsc, firm, organizacji, a także rzeczowniki pospolite, czasowniki i przymiotniki mówią o tym, kto był bohaterem dnia, czym zajmowali się politycy i urzędnicy, na kim i na czym skoncentrowało się zainteresowanie dziennikarzy i czytelników.

Słowo Roku wytypowano z udziałem internautów. Mogli oni nadsyłać swoje propozycje lub też oddać głos na któreś z tegorocznych Słów Tygodnia lub Miesiąca. Słowo roku nie musi być słowem najczęstszym ani takim, które pojawiło się dopiero w tym roku, choć obie cechy są bardzo ważne dla poczucia istotności wyrazów i pojęć. Chodzi o słowo i pojęcie (wydarzenie, przedmiot czy myśl), które skłonni jesteśmy traktować jako najważniejsze. Takie słowo chcemy wybrać spośród zestawień słów dnia, można proponować też słowa spoza zestawień, ale tylko rzeczowniki pospolite (nie nazwiska, nazwy miejsc, organizacji czy firm), przymiotniki, czasowniki lub inne części mowy, a także krótkie zwroty i wyrażenia - napisano na stronie konkursu.

Z nadesłanych przez internautów propozycji wyboru dokonała kapituła profesorów językoznawstwa w składzie: Jerzy Bartmiński (Uniwersytet M. Curie-Skłodowskiej w Lublinie), Jerzy Bralczyk (Uniwersytet Warszawski), Andrzej Markowski (UW), Jan Miodek (UW), Walery Pisarek (Uniwersytet Papieski w Krakowie), Renata Przybylska (Uniwersytet Jagielloński), Halina Zgółkowa (Uniwersytet A. Mickiewicza w Poznaniu).

Wyraz "gender" podbiło polskie media


"Dżihad Jane" spędzi w więzieniu 10 lat

Amerykanka Colleen R. LaRose, nazywana "Dżihad Jane", została skazana w Filadelfii na 10 lat więzienia. To kara za udział w spisku, który miał doprowadzić do zabicia szwedzkiego artysty Larsa Vilksa. Mężczyzna przedstawił Mahometa jako psa. czytaj więcej

Słowo gender w roku 2013 weszło gwałtownie do idiolektalnego repertuaru leksykalnego bardzo wielu Polaków reprezentujących różne kategorie wiekowe, środowiskowe, regionalne itp. i pewnie już tam pozostanie. Słowo ma co prawda niejasną, rozmytą semantykę, ale za to bardzo wyraziste dwubiegunowe nacechowanie aksjologiczne (chyba jeszcze bardziej biegunowe niż np. słowo tolerancja). Dlatego nolens volens stało się słowem roku, a my jako kapituła jedynie to zdiagnozowaliśmy - napisała prof. Halina Zgółkowa z UAM.

Angielskie słowo gender, pochodzące ze starofrancuskiego "gendre" od łacińskiego genus oznacza przede wszystkim rodzaj gramatyczny. Już od lat 50. w USA określenie to bywa używane w dyskursie uniwersyteckim w dzisiejszym znaczeniu płci kulturowej - systemu ról społecznych przypisywanych mężczyznom i kobietom. W Polsce takie użycie pojawiło się wraz z rozwojem nowoczesnego feminizmu, prawdopodobnie w latach 90. W roku 2000 pojawił się w kwartalniku "Zadra" artykuł wyjaśniający, co to jest gender i gender studies (w spisach treści wcześniejszych pism feministycznych tego terminu brak). W 2005 roku gender trafił już do słownika "100 tysięcy potrzebnych słów" pod redakcją Jerzego Bralczyka.

Nazwę dyscypliny gender studies najczęściej zostawiamy w wersji angielskiej i nie odmieniamy - tak jest w oficjalnych spisach zajęć uniwersyteckich, rzadziej mówi się o studiach genderowych lub potocznie o genderach. Słowo genderka oznaczające adeptkę takich studiów lub feministkę jest zwykle ironiczne lub lekceważące (w słowie gender nie ma żadnej oceny). Samo słowo gender ma oczywiście rodzaj męski, zgodnie z zakończeniem spółgłoskowym i niezgodnie z łacińskim pierwowzorem. Najczęściej normalnie się odmienia, ale bywa pozostawione bez odmiany (tak też w modnej ostatnio zbitce ideologia gender) - podają językoznawcy z Instytutu Języka Polskiego UW.

Wśród innych popularnych słów są także słoik i tęcza



Inne wyróżnione przez jury słowa to: ekspert, Euromajdan, janosikowe, podsłuch, słoik, tęcza.

W plebiscycie poza najczęściej typowanym słowem gender (pisanym niekiedy jako dżender) często zgłaszane były słowa: tęcza, Franciszek, kibol, ekspert, Euromajdan, słoik, projekt, orkan, naród, miłość, kryzys, jakby, związki partnerskie, zboczeniec, zamach, wykluczenie, wiśnia, weganizm, szczaw i mirabelki, referendum 6 latków, przeciek, porażka, po prostu, pedofilia, papież, obłuda, młotek, majdan,  like, lew, leming, lapsus, konklawe, komisja, jesteś cały?, innowacyjny, heca, grafen, genderyzm, epicki, dylemat, chrzan, brzoza, ateistyczne dewotki, abdykacja, Smoleńsk, Polska, OFE, Donald.

W minionym roku Słowem Stycznia 2013 były  "związki partnerskie", w lutym, w związku z ustąpieniem papieża, częściej niż zwykle w mediach pojawiało się słowo "abdykacja", a w marcu - "konklawe". Słowo Kwietnia to "zarodek", zastąpiony w maju przez "szmatę" (ze względu na Marsz Szmat, który w tym miesiącu przeszedł ulicami Warszawy). Czerwiec to "nawałnica", lipiec - "ubój rytualny" oraz "próg ostrożnościowy", Słowem Sierpnia natomiast okazał się "kibol". We wrześniu wybrano "janosikowe", a październik to miesiąc "podsłuchu". Słowem Listopada okazała się być "tęcza", a Słowem Grudnia - "gender".

Słowem Roku 2012 został "parabank", wyróżnienia przypadły natomiast słowom: "kryzys", "leming", "ministra", trotyl" i "zamach".

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska