Tak Polska zbiedniała przez 10 lat [PRZEGLĄD PRASY]

Środa, 7 sierpnia 2013 (23:48)

Stajemy się coraz biedniejsi, a wmawiają nam, że z roku na rok jest lepiej. Sprawdziliśmy więc na co starczała średnia pensja w 2003 roku i na co starcza dzisiaj. Gdybyś całą pensję z 2013 r. przeznaczył na chleb kupiłbyś o jedną trzecią mniej pieczywa niż w 2003 roku - ustalił "Fakt". Zapraszamy do przeglądu czwartkowej prasy.

Dziś miesięczne wynagrodzenie nie starczy nawet na 1 metr kwadratowy mieszkania. A kiedyś starczało. Benzyny, mięsa, czy nabiału też musimy kupować mniej. Dzisiejsza cena ryb jest 3,5 raza wyższa niż 10 lat temu.

To dlaczego wciąż mówią, że Polakom żyje się lepiej? - zastanawia się "Fakt". Bo mówią to rządzący, którzy mają po kilkanaście tysięcy miesięcznie. Im faktycznie żyje się lepiej - odpowiada "Fakt".

Co gorsza, prognozy gospodarcze są złe, więc ludzie jeszcze mocniej oszczędzają. Wystarczy spojrzeć na koszyki z ich zakupami, by się o tym przekonać.

Dziennikarze "Faktu" przeprowadzili także prowokację, podczas której chcieli kupić dziecko. Okazuje się, że załatwienie dziecka w Polsce może trwać krócej niż kupno samochodu lub adopcja psa. W internecie aż roi się od ofert dotyczących oddania i sprzedaży dzieci. "Fakt" postanowił przeprowadzić prowokację i sprawdzić jedną z takich ofert. Okazało się, że wystarczyły dwa dni, kilka maili i dwa telefony. Szybko znaleźli kobietą, która chce sprzedać swoje dziecko.

"Gazeta Wyborcza"

Ofiary księży pedofilów pokażą twarze. W taki sposób chcą przerwać zmowę milczenia - ustaliła "Gazeta Wyborcza". Fundacja jest w trakcie rejestracji. Jej nazwa - "Nie lękajcie się" - to cytat z Jana Pawła II. Trzej założyciele to dawni ministranci: Marek L., Marek M. i Wojciech P. Wszyscy są po czterdziestce, wciąż zmagają się z psychicznymi skutkami wykorzystania seksualnego przez pedofilów: bezsennością, depresją, alkoholizmem, nawet próbami samobójczymi. Nasze milczenie chroni sprawców - mówi Marek L. Dzięki fundacji nie będę ze strachem sam - dodaje. Ujawnią nazwiska i twarze, gdy fundacja będzie mogła oficjalnie zacząć
działalność. Po wpisaniu jej do Krajowego Rejestru Sądowego uruchomią stronę internetową i zaczną przyjmować zainteresowanych - podaje "Gazeta Wyborcza".

W czwartkowym wydaniu "Gazety Wyborczej" są także informacje o polskich serach. W Polsce odkryto najstarsze na świecie ślady mleczarstwa i serowarstwa. Okazuje się, że nasi praprzodkowie produkowali sery 3 tys. lat przed tym, jak zaczęli to robić Francuzi. Po części wyjaśnia to, dlaczego należymy do tej grupy ludzkości, której mleko nie szkodzi. Bo na świecie dwie trzecie dorosłych mleka pić nie może - podaje "Wyborcza".

"Gazeta Polska Codziennie"

Prezydent USA Barack Obama odwołał wczoraj dwustronne spotkanie z Władimirem Putinem, które miało się odbyć przed szczytem G20, zaplanowanym na 5–6 września w Sankt Petersburgu. Zdaniem amerykańskich mediów to „bezprecedensowy dyplomatyczny zgrzyt” na linii Waszyngton–Moskwa. Dzień wcześniej, podczas wywiadu dla telewizji NBC, Obama zarzucił Rosji „zimnowojenną mentalność” - podała "Gazeta Polska Codziennie".

Był to pierwszy raz, kiedy prezydent USA odniósł się bezpośrednio do skandalu związanego z ucieczką byłego współpracownika amerykańskich służb Edwarda Snowdena do Rosji. Reset na linii Waszyngton-Moskwa, od początku trudny, stanął pod znakiem zapytania. To już druga poważna wpadka USA. Najpierw afera Wiki-Leaks w 2010 r. i ujawnienie dziesiątków tysięcy tajnych depesz USA, teraz Snowden. Gorzej być nie mogło. Snowden przecież nie uciekł do zaprzyjaźnionego zachodniego państwa, tylko do największego wroga USA - tłumaczy w rozmowie z "Codzienną" Witold Waszczykowski, poseł PiS‑u i były wiceminister spraw zagranicznych.

"Gazeta Polska Codziennie" zebrała także informacje o schroniskach w Polsce. A te, jak wynika z raportu NIK, są przepełnione.  W 2011 r. w 150 schroniskach przebywało ponad 100 tys. psów, mimo że teoretycznie ośrodki te mogą przyjąć ich jedynie 34 tys. Tymczasem liczba porzucanych zwierząt z roku na rok rośnie - od 2005 r. wzrosła aż o 21 proc. Zdaniem kontrolerów NIK‑u polityka państwa wobec bezdomnych zwierząt w Polsce jest źle prowadzona, a blisko jedna trzecia środków przeznaczonych na ten cel jest wydawana w sposób niegospodarny, w  tym  m.in. poprzez podpisywanie umów z podmiotami, które nie mają warunków do przetrzymywania bezdomnych zwierząt. W efekcie bezpańskie psy i  koty trafiają do przepełnionych i zanieczyszczonych kojców (43 proc. wypadków), gdzie nie mają właściwej opieki weterynaryjnej. W  21 proc. wypadków zdarza się, że są one źle karmione i niedożywione. W wyniku złych warunków co czwarte zwierzę, które trafia do schroniska, pada - ustaliła "GPC".

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska