Prawie 500 pozwów na łączną sumę ponad 2 mld złotych skierowały już polskie szpitale przeciwko Narodowemu Funduszowi Zdrowia i Skarbowi Państwa. Wszystko na skutek ubiegłotygodniowej decyzji NSA, który uznał, że placówki mogą dochodzić pieniędzy wypłaconych na podwyżki z tzw. ustawy „203”.

Jednak przychodnie i szpitale mogą liczyć na zwrot tylko, jeżeli udowodnią, że właściwie gospodarują swoimi pieniędzmi. Trudno tu mówić o precyzji zapisu, ale szpitale będą próbować udowadniać swoją finansową rzetelność.

Samodzielne Publiczne Zakłady Opieki Zdrowotnej, czyli tzw. ZOZ-y, mogą dochodzić roszczeń za wypłatę podwyżek na mocy ustawy „203” – zdecydował Sąd Najwyższy. Jest jednak warunek – trzeba udowodnić, że wcześniej NFZ nie przekazał pieniędzy na podwyżki czytaj więcej

Nadzieję na odzyskanie pieniędzy ma krakowski Szpital Dziecięcy na Prokocimiu. - W naszym wypadku będzie to stosunkowo prosta sprawa. Rok wcześniej bilans zakończyliśmy prawie na zero, a w roku, kiedy wprowadzono podwyżki, straty sięgnęły 6-7 mln złotych - twierdzi dyrekcja szpitala.

Wtedy to szpital znalazł się na granicy bankructwa. Poprzednie pozwy w tej sprawie sądy oddalały. Jednak sytuacja zmieniła się po orzeczeniu NSA – w związku z tym przygotowywany jest kolejny pozew.