Szorstka, męska przyjaźń, czyli spotkanie w szpitalu

Środa, 7 stycznia 2004 (22:20)

Wczorajsza „medialna” dyskusja prezydenta z premierem wywołała sporo zamieszania. Spekulowano, że nastąpi rozdzielenie stanowisk premiera i szefa SLD. Dziś Aleksander Kwaśniewski rozmawiał z leżącym w szpitalu Leszkiem Millerem.

Na razie jednak z dużej chmury spadł mały deszcz. „Miller przygipsował się do fotela i udaje, że urzęduje” - napisał jeden z publicystów. Dużo i ogólnikowo mówi się o zmianie "formy, treści i stylu" działania SLD; mniej o rzeczywistej walce o władzę, toczącej się w szeregach rządzącej lewicy.

W tym bitewnym krajobrazie na lewicy dominują szeroko otwarte ze zdziwienia oczy i sformułowania „nie wiem”, „nie rozumiem”. Jedni podejrzewają, że Aleksander Kwaśniewski sonduje polityczny rynek, inni, że albo obaj panowie źle się zrozumieli, albo zmienili jakieś ustalenia.

Wbrew zapowiedziom prezydenta, premier nie podzieli się obowiązkami ze swoimi zastępcami. Na konferencji prasowej po posiedzeniu rządu, premier oświadczył, że za 10 dni wychodzi ze szpitala i zabiera się za rządzenie. czytaj więcej

Jedni nie dopatrują się w całej tej historii niczego złego, inni mają przeciwne zdanie. Pojawiają się także takie głosy: Mam taką zasadę, że jak się zaczyna szczypać, to trzeba mieć jakiś plan główny, prawda? I to jest faza realizacyjna, natomiast tego typu - w cudzysłowie mówiąc – zaczepki nienajlepiej świadczą o eksponowanych osobach w tym państwie - mówi Wiesław Kaczmarek.

Czy za „zaczepkami” stoi jakiś plan główny? Jaki to plan? Królestwo i konia za odpowiedzi na te pytania...

Do najświeższych wieści z frontu wojny millerowo-kwaśniewskiej dotarł Jan Mikruta:

22:20

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

-