Minister spraw zagranicznych, wicepremier Radosław Sikorski oraz minister obrony narodowej, wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz wypowiedzieli się na wspólnej konferencji na temat szczytu NATO, który odbędzie się 7 i 8 lipca w Ankarze.
„Mamy perspektywę dobrego szczytu dla Polski”
Celem szczytu jest pokazanie Putinowi jedności Zachodu. Rosja prowadzi wojnę hybrydową, prowadzi wojnę kognitywną, próbuje nas skłócić pomiędzy sobą, pomiędzy sojusznikami, skłócić z Ukrainą (...). Byłoby nieostrożnością i szaleństwem, gdyby Putin zdecydował się przetestować jedność Sojuszu - powiedział Radosław Sikorski.
Rada ministrów uchwaliła stanowisko rządu na szczyt Sojuszu, które przekazałem panu prezydentowi - dodał, stwierdzając, że „mamy perspektywę dobrego Szczytu dla Polski”.
To bardzo ważny moment pokazania jedności sojuszu. Polska ma wszelkie prawo zająć kluczową rolę na spotkaniu państw NATO-wskich, ponieważ spełniamy wszystkie wyznaczone przez ostatni szczyt w Hadze kryteria lojalnego, modelowego, dobrego sojusznika. Chodzi m.in. o wydatki zbrojeniowe na poziomie 5 proc. Sojusz określił, że taki limit trzeba uzyskać w 2035 roku. Polska go osiąga w 2026 roku (…). Nasz głos będzie mocny i słyszany przez wszystkich. Jednym z głównych tematów szczytu będzie przemysł zbrojeniowy - poinformował Władysław Kosiniak-Kamysz.
Wicepremierzy podkreślili, że „naród wymaga, aby w sprawach bezpieczeństwa wszystkie siły polityczne, cała Polska działała i mówiła jednym głosem, i tak się właśnie dzieje”.
Możliwe rosyjskie prowokacje wobec Polski
Wicepremierzy odnieśli się również do medialnych doniesień o możliwej rosyjskiej prowokacji wobec Polski. Szef MSZ zwrócił się do Władimira Putina słowami: „Wiemy, co planujesz. Nie rób tego”. Szefowie resortów obrony narodowej i spraw zagranicznych przekonywali, że „rząd, prezydent, społeczeństwo - wszyscy pomimo różnic i emocji są zintegrowani do grania do jednej bramki w sprawach bezpieczeństwa.
