Szczecin: Odrzucony wniosek o areszt dla podejrzanych o milionowe wyłudzenia. Prokuratura zaskarży decyzję sądu

Sobota, 14 grudnia 2019 (17:22)

Prokurator zaskarży postanowienie sądu o odmowie zastosowania tymczasowego aresztowania wobec czterech podejrzanych. Zarzucono im wyłudzenie ponad 87 mln zł na szkodę Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A.. Według szczecińskiej Prokuratury Regionalnej, na wolności mogą oni utrudniać śledztwo.

"Prokurator przedstawił sądowi obszerny materiał dowodowy, uprawdopodabniający w znacznym stopniu popełnienie przez podejrzanych zarzucanych im przestępstw. W wyniku działań podejmowanych przez podejrzanych spółka Skarbu Państwa poniosła niemal stumilionowe straty" - podano w komunikacie Prokuratury Regionalnej w Szczecinie.

Według śledczych, w takiej sytuacji istnieje bardzo wysokie prawdopodobieństwo, że podejrzani w obawie przed grożącą im surową karą mogą utrudniać prawidłowy tok postępowania.

Jak poinformowano, podczas zatrzymania jeden z podejrzanych wyciągnął i przeładował strzelbę, a następnie wymierzył ją w kierunku funkcjonariuszy Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Nie zdążył oddać strzału, ponieważ został obezwładniony. Mężczyzna usłyszał dodatkowy zarzut (oprócz działania na szkodę ZCh Police): przestępstwa czynnej napaści na funkcjonariusza publicznego.

"To jedno zdarzenie już wskazuje, że zachodzą wysoce uprawdopodobnione okoliczności wskazujące na pozaprawne czy wręcz przestępcze próby wpływania na bieg i prawidłowość tego śledztwa" - podkreślono w komunikacie.


Tymczasowe aresztowanie pozwoli zakończyć postępowanie

Zdaniem prokuratury, tylko tymczasowe aresztowanie może zagwarantować sprawne zakończenie postępowania i osądzenia sprawców. "Podejrzani zasługują na orzeczenie wobec nich bezwzględnej kary pozbawiania wolności, i to w wysokim wymiarze" - zaznaczono.

"Tymczasem po raz kolejny, w obliczu prokuratorskiego wniosku o areszt dla podejrzanych w tzw. sprawach medialnych, sąd aktywuje jakby inną taryfę orzeczniczą. Traci z pola widzenia istnienie ustawowych przesłanek do naturalnego, jak się wydaje w takich okolicznościach faktycznych i prawnych, uruchomienia tego środka zapobiegawczego" - czytamy w komunikacie.

Zatrzymani narazili spółkę na wielomilionowe straty

Cztery zatrzymane w czwartek osoby wprowadziły w błąd członków rady nadzorczej Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A. co do faktycznej wartości nabywanych akcji African Investment Group S.A. W wyniku ich działań doszło do niekorzystnego rozporządzenia mieniem spółki - chodzi o kwotę ponad 87 mln zł.

Zatrzymani to osoby związane ze spółką, która uczestniczyła w sprzedaży akcji afrykańskiej spółki wydobywającej i poszukującej surowców mineralnych w Afryce na rzecz ZCH Police S.A. Są to prezes zarządu Andrzej G., a także Grzegorz G. Jan B. i Zygmunt G. - udziałowcy spółki.

Wszyscy usłyszeli zarzuty popełnienia przestępstw oszustwa i wyrządzenia szkody w mieniu znacznej wartości oraz poświadczenia nieprawdy w dokumentach.

Jak poinformowała Prokuratura Krajowa, w sprawie zgromadzono obszerny materiał dowodowy. Śledczy ustalili, że sprawcy działali między 30 listopada 2011 r. a 6 kwietnia 2016 r. we Wrocławiu, Szczecinie, Policach, Warszawie i innych miejscowościach w Polsce, ale też w Dakarze.

Chcieli oni doprowadzić do kupienia przez Grupę Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A. Zakłady Chemiczne w Policach akcji spółki African Investment Group S.A. z siedzibą w Senegalu, wydobywającej fosforyty w Afryce po zawyżonej w sposób oczywisty cenie. Do transakcji doszło i 55 proc. akcji tej spółki, wartych około 5 mln złotych ZCh Police S.A. kupiły za niemal 29 mln dolarów amerykańskich, czyli ok. 87 mln złotych.

Skrupulatnie zaplanowane działania

Według prokuratury, sprawcy działali według ściśle określonego planu: każdy z nich miał do wykonania konkretne zadanie.

Rolą Andrzeja G. było zlecenie nabycia przedsiębiorstwa na terenie Senegalu i prowadzenie negocjacji z przedstawicielami Grupy Azoty Zakłady Chemiczne Police S.A. Grzegorz D. miał zapewnić wsparcie finansowe i organizacyjne nabycia akcji przedsiębiorstwa na terenie Senegalu. Jan B. odpowiadał natomiast za koordynowanie czynności, które miały na celu nabycie, a następnie sprzedaż akcji po zawyżonej cenie. Jan B. i Zygmunt G. było mieli ponadto zorganizować czynności w ramach swojej spółki w ten sposób, aby bezpośrednio przed zawarciem transakcji z ZCh Police struktura udziałowców tej spółki została przedstawiona tak, aby znana firma doradcza i rada nadzorcza Grupy Azoty ZCh Police S.A. nie miały zastrzeżeń co do ryzyka prawnego związanego z tą transakcją.

Za zarzucane czterem mężczyznom przestępstwa grozi do 10 lat więzienia.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Justyna Lasota-Krawczyk

RMF FM/PAP