Sytuacja na lotniskach wraca do normalności

Piątek, 23 stycznia 2009 (08:55)

Poprawia się widoczność na lotnisku w podkrakowskich Balicach. Jak informuje reporter RMF FM Maciej Grzyb, gęsta mgła, która dotąd spowijała port, powoli ustępuje. Na płycie lotniska wylądował wieczorem pierwszy samolot, należący do niemieckiej Lufthansy. Od rana Balice nie przyjmowały lotów, żadna maszyna nie mogła stamtąd również wystartować. Widoczność na pasie nie przekraczała bowiem 25 metrów.

Od rana w Krakowie nie wylądowały między innymi samoloty z Tel Awiwu, Hurghady, Paryża, Frankfurtu, Bristolu, Wiednia, Dublina i Dortmundu. Wszystkie te rejsy skierowano na stołeczne Okęcie. Maszyny z Londynu i Birmingham lądowały natomiast w Rzeszowie, a z Monachium - w Katowicach.

Mgła dała się we znaki delegacji UEFA, która w ramach przygotowań do Euro 2012 skontrolowała dzisiaj kilkanaście krakowskich hoteli. Czterej wysłannicy sprawdzili pokoje, parkingi, baseny, a nawet ośrodek SPA. Z powodu ograniczonej widoczności nie mogli wyruszyć w drogę samolotem z Balic. Udało nam się ich wsadzić do pociągu Intercity, dojadą do Warszawy i stamtąd mają już zabezpieczony lot do Frankfurtu i dalej do Genewy - poinformowała Barbara Janik z krakowskiego biura Euro 2012:

Gęsta mgła sparaliżowała również lotnisko w Pyrzowicach pod Katowicami. Dzisiaj przez wiele godzin nie wylądował tam, ani nie wystartował żaden samolot. Sytuacja poprawiła się jednak na tyle, że późnym popołudniem samoloty mogły już w Pyrzowicach lądować.

Wcześniej wszystkie rejsy z katowickiego portu odwoływano, a maszyny, które miały tam wylądować, kierowano do Warszawy, Łodzi czy Wrocławia. Nie pomagały nawet najnowocześniejsze lotniskowe urządzenia. Widoczność w pionie ograniczona była do 20-30 metrów, również w poziomie było to zaledwie kilkadziesiąt metrów. W takich warunkach pilot widziałby pas lotniska dosłownie ułamki sekund przed lądowaniem.

Rzecznik pyrzowickiego portu stwierdził w rozmowie z reporterem RMF FM Marcinem Buczkiem, że sytuacja, w której mgła spowija lotnisko przez cały dzień, zdarza się niezwykle rzadko. Ostatnio w Pyrzowicach stało się to kilknaście lat temu.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

RMF FM - newsroom