Boom w budownictwie mieszkaniowym trwa od lat. Dotyczy to nie tylko Wrocławia, ale i innych dużych miast w Polsce. Choć wydawać by się mogło, że zwiększona podaż przyczyni się do spadku cen, na rynku zachodzi odwrotne zjawisko. Z roku na rok za metr kwadratowy płaci się średnio o kilkaset złotych więcej. Jakie są główne przyczyny takiego trendu? Jak wyglądają perspektywy na przyszłość i czy warto zaczekać z zakupem nowego mieszkania licząc na spadek cen?

Nie tylko we Wrocławiu

Chociaż Wrocławianie, którzy pragną kupić mieszkanie z rynku pierwotnego, nie są zadowoleni ze wzrostu cen nieruchomości powstających i oddawanych do użytku w tym mieście, pocieszenie może stanowić porównanie tutejszej sytuacji z innymi dużymi miastami. Według szacunków Gazety Wyborczej, w ciągu roku cena metra kwadratowego wzrosła w stolicy Dolnego Śląska o ponad 500 zł. Daje to około 8%. Jednak większe powody do narzekań mają z pewnością mieszkańcy Gdańska, gdzie wzrost osiągnął 13,9% oraz Warszawy i Poznania, w których wzrost także osiągnął dwucyfrowe sumy.

Przyczyny wzrostu cen

Rosnące ceny mieszkań, zwłaszcza na rynku pierwotnym mają, bardzo złożone przyczyny. Wpływa na nie w kilka istotnych czynników:

l Coraz szybciej rosną ceny materiałów budowlanych, które pomiędzy 2018 a 2019 rokiem podrożały o ponad 30%! Przedsiębiorstwa dostarczające prefabrykaty już od kilku lat zdecydowanie nie są w stanie nadążyć z produkcją, która mogłaby zaspokoić potrzeby tego dynamicznie rozwijającego się rynku. Sytuacja dotyczy w równym stopniu inwestycji prowadzonych na terenie całego kraju.

l We Wrocławiu istotną rolę odgrywa kolejny czynnik. Deweloperzy są zmuszeni płacić coraz więcej za grunty pod zabudowę wielorodzinną. Wrocław odznacza się pod tym względem sporym niedoborem gruntów w atrakcyjnych lokalizacjach, które zapewniałyby możliwość wygodnego i szybkiego dojazdu do centrum miasta i na rynek.

Od lat w budownictwie mieszkaniowym rosnąca podaż nie nadąża za jeszcze szybciej wzrastającym popytem. Na taki stan rzeczy dodatkowo ma wpływ niedobór wykwalifikowanych pracowników, wśród których już obecnie znaczną część stanowią przybysze z zagranicy. Sytuacja naturalnie prowadzi także do dużego wzrostu wynagrodzeń w branży budowlanej. Na niekorzyść branży może działać otwarcie niemieckiego rynku dla pracowników z Ukrainy.

Mała szansa na spadki cen

Eksperci są zgodni, że w najbliższych latach ceny mieszkanie nie będą wyraźnie spadać. Dane z III kwartału tego roku pokazują, że deweloperzy wciąż sprzedają więcej mieszkań niż wprowadzają na rynek. A dostępność gotowych do oddania lokali jest najniższa od ponad dekady. Sytuacja nie zmieni się w najbliższym czasie, również dlatego, że deweloperzy nie będą mieli dostępu do większej liczby atrakcyjny gruntów, mimo że, prowadząc jednocześnie wiele inwestycji nie starają się zwiększyć swojej marzy. Problemy z gruntami zmusiły ich do weryfikacji dotychczasowych planów biznesowych. Pewną nadzieję na stabilizację cen dają przewidywane zmiany w prawie, dotyczące zakupu gruntów rolnych w obrębie miast.

Sytuacja (nie)beznadziejna

Nowe mieszkania we Wrocławiuwciąż się pojawiają. Oferta deweloperów - takich jak Vantage Development - prezentuje się bardzo atrakcyjnie, ponieważ obejmuje zróżnicowane lokalizacje, lokale, gdzie każdy znajdzie mieszkanie na swoją kieszeń. Wystarczy wymienić inwestycje, taki jak Kameralna Klecina, Promenady Wrocławskie czy Legnicka 33. Pod uwagę warto wziąć również liczbę wydanych pozwoleń na budowę, które otrzymują developerzy. Wrocław na tle całego kraju wypada pod tym względem dość optymistycznie. W pierwszym kwartale bieżącego roku wzrost liczby pozwoleń wyniósł 135%. Biorąc pod uwagę przewidywany w skali całego kraju wzrost cen dobrym wyborem z pewnością jest zakup mieszkania w inwestycji, która dopiero powstanie. Jednocześnie osoby, które pragną niemal natychmiast wprowadzić się do nowego lokum, niekoniecznie będą stały na straconej pozycji jak mieszkańcy innych dużych miast. Wrocławianie mogą spoglądać w przyszłość z większym optymizmem.