Stalexport robi wszystko, żeby umowa koncesyjna była tajna

Piątek, 25 lutego 2011 (11:43)

Stalexport chce pomóc Ministerstwu Infrastruktury zachować w tajemnicy umowę koncesyjną płatnej autostrady Kraków - Katowice. O odtajnienie dokumentu walczą przed warszawskim sądem przedstawiciele Jaworzna. Wcześniej udostępnienia umowy odmówił resort ministra Grabarczyka.

Stalexport chce być interwenientem ubocznym czyli instytucją, która opowiada się po jednej ze stron aby zwiększyć jej szanse na zwycięstwo. W tym przypadku chodzi o wsparcie Ministerstwa Infrastruktury. W piśmie. do którego dotarł reporter RMF FM, prawnik zarządcy autostrady domaga się utrzymania w tajemnicy treści umowy. Twierdzi, że mimo iż zawarta została ona ze stroną publiczną, to jednak zawiera informacje, które nie powinny ujrzeć światła dziennego.

Takie stanowisko Stalexportu to kolejna próba utrzymania w tajemnicy skandalicznego dokumentu, który daje przewagę firmie nad Skarbem Państwa i nad samymi kierowcami. Do dzisiaj nie udało się w niej zmienić żadnego zapisu, nadal obowiązują zapisy pozwalające Stalexportowi domagać się odszkodowania za alternatywne trasy, spadek liczby samochodów na autostradzie i pozwalające nie dotrzymywać terminów inwestycji zapisanych w kolejnych aneksach.

Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Maciej Grzyb

RMF FM